Siły pochodzące z wnętrza Saturna tworzą wielki magnetyczny “bąbel” wokół planety, nazywany bardziej fachowo magnetosferą. To pole magnetyczne jest najprawdopodobniej generowane przez prądy płynące głęboko pod powierzchnią gazowego olbrzyma, gdzie tworzące go substancje są w stanie ciekłym. Badania magnetosfery pozwalają zajrzeć w głąb planety i lepiej poznać jej strukturę wewnętrzną. Pola magnetycznego nie można bezpośrednio zobaczyć, dlatego najlepiej badać je na miejscu. Taką właśnie możliwość dała naukowcom sonda Cassini, która zajęła się mapowaniem pola magnetycznego Saturna, obserwacją ruchu naładowanych cząstek pod jego wpływem oraz badaniem związku magnetosfery z zorzami polarnymi występującymi na planecie.

Misja Cassiniego znacznie poszerzyła naszą wiedzę o magnetosferze Saturna, jednak wiele kwestii do tej pory pozostaje niewyjaśnionych

Magnetosfera Saturna, analogicznie do ziemskiej, chroni planetę przed wiatrem słonecznym, czyli naładowanymi cząsteczkami pochodzącymi ze Słońca. To właśnie te cząsteczki, wpadając w magnetosferę planety, są odpowiedzialne za powstawanie zórz polarnych w pobliżu biegunów magnetycznych.

Zorza na biegunie południowym Saturna

Pole magnetyczne Saturna ma, podobnie jak w przypadku innych planet, bieguny północny i południowy oraz obraca się wraz z planetą. Jednak w przeciwieństwie do Jowisza czy Ziemi, których pole magnetyczne jest lekko nachylone względem osi obrotu planet, bieguny magnetyczne Saturna niemal dokładnie pokrywają się z tymi wyznaczonymi na podstawie obrotu gazowego olbrzyma.

Z kolei pomiary fal radiowych wytwarzanych przez magnetosferę pozwoliły naukowcom wyznaczyć okres obrotu pola magnetycznego Saturna. Uważano, że wyznaczona wartość będzie prawdziwą długością saturnowej doby, która jest trudna do zdefiniowania ze względu na to, że Saturn nie ma stałej powierzchni, a różne części jego atmosfery poruszają się z różnymi prędkościami. Jednak prędkość obrotu wyznaczona z badań prowadzonych przez Cassiniego była wolniejsza, niż ta zmierzona 25 lat wcześniej przez sondę Voyager. Co więcej, mierzona wartość zmieniała się w czasie trwania misji Cassiniego. Jako że prawdziwe spowalnianie obrotu planety na taką skalę jest mało prawdopodobne, naukowcy mają prawdziwą zagadkę do rozwiązania. Jak do tej pory powstały różne teorie na ten temat, jednak żadna z nich nie została jednoznaczne uznana za prawdziwą.

Autor

Katarzyna Mikulska
Katarzyna Mikulska

Od 2013 roku związana z Klubem Astronomicznym Almukantarat