Mamy już czas zimowy, zatem o godzinie 18 jest już prawie całkiem ciemno, a od przyszłego tygodnia aż do połowy stycznia o tej porze będzie panowała noc astronomiczna. Długie wieczory sprzyjają obserwacjom nocnego nieba, niestety w naszym klimacie odpowiednia pogoda występuje stosunkowo rzadko. Za to niebo jest zdecydowanie ciemniejsze, niż w miesiącach letnich. W ostatnim dniu października Słońce przejdzie z gwiazdozbioru Panny (w którym spędziło ostatnie 44 dni), do gwiazdozbioru Wagi, gdzie zagości na nieco ponad 3 tygodnie.

Na początku listopada dominującym obiektem na niebie stanie się Księżyc, mający obecnie fazę bliską pełni. Jego silny blask sprawi, że słabe obiekty gwiazdowe i obiekty mgławicowe staną się trudne lub wręcz niemożliwe do zaobserwowania, zwłaszcza, gdy Srebrny Glob znajdzie się w ich bezpośrednim sąsiedztwie, jak to w tym tygodniu będzie z planetami Neptun i Uran oraz planetoidą (7) Iris. Obecność Księżyca nie ułatwi również obserwacji wędrującej przez gwiazdozbiór Żyrafy komety C/2017 O1 (ASASSN). Na niebie wieczornym można obserwować planetę Saturn i mirydę χ Cygni, natomiast na porannym – coraz dalej od siebie znajdują się planety Mars i Wenus.

 

 

Mapka pokazuje położenie planety Saturn oraz mirydy χ Cygni w pierwszym tygodniu listopada 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Planeta Saturn powoli zbliża się do koniunkcji ze Słońcem, przez którą przejdzie w dniu przesilenia zimowego, ale na razie jest wciąż dość daleko od niego, w elongacji ponad 40°. Niestety niekorzystne nachylenie ekliptyki do wieczornego widnokręgu sprawia, że planeta wędruje bardzo nisko nad widnokręgiem: godzinę po zachodzie Słońca zajmuje pozycję na wysokości zaledwie 8° nad południowo-zachodnim widnokręgiem, a sama znika za nim niecałe 1,5 godziny później. Zupełnie inaczej przedstawia się to na półkuli południowej. W mającym podobną szerokość geograficzną, co północna Polska, lecz południową chilijskim mieście Punta Arenas o tej samej porze Saturn znajduje się na wysokości ponad 20°, a dodatkowo można obserwować planetę Merkury, co u nas jest niemożliwe. Jasność Saturna utrzymuje się na poziomie +0,5 magnitudo, a jego tarcza ma średnicę 15″. Maksymalna elongacja Tytana, tym razem wschodnia, przypada w czwartek 2 listopada.

Południowcy mogą nam zazdrościć widoczności gwiazdy zmiennej χ Cygni, która u nad góruje na wysokości około 70°, natomiast na półkuli południowej wędruje nisko nad widnokręgiem (w samym Punta Arenas wznosi się maksymalnie na wysokość 3°). Wygląda na to, że jasność gwiazdy ustabilizowała się na poziomie +4,6 magnitudo i niedługo powinna zacząć się zmniejszać. Kształt łabędziej szyi powinien być wyraźnie zmieniony. Tutaj można pobrać wygenerowaną również na stronie AAVSO mapkę okolic χ Cygni z naniesionymi jasnościami gwiazd porównania.

 

 

Mapka pokazuje położenie Księżyca, planet Neptun i Uran oraz planetoidy (7) Iris w pierwszym tygodniu listopada 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Księżyc zacznie tydzień w gwiazdozbiorze Wodnika w dużej już fazie 76%. W następnych dniach Srebrny Glob odwiedzi jeszcze gwiazdozbiory Ryb, Wieloryba, Barana i Byka. W piątek 4 listopada rano naszego czasu Księżyc przejdzie przez pełnię, a tydzień skończy w fazie 96% zakryciem Hiad i Aldebarana, które wreszcie da się obserwować z Polski (być może dlatego, że jasna tarcza naturalnego satelity Ziemi skutecznie utrudni obserwacje zakryć i odkryć poszczególnych gwiazd gromady, lecz zbliżanie się prawie pełnego Księżyca do jasnego Aldebarana może być efektowne).

Jednak od początku. W poniedziałek 30 października o godzinie podanej na mapce Księżyc znajdzie się we wschodniej części gwiazdozbioru Wodnika, niedaleko planety Neptun. W tym momencie oba ciała Układu oddzieli dystans prawie 3°, natomiast w trakcie nocy oba ciała zbliżą się jeszcze do siebie i około północy dzielący je dystans zmniejszy się do mniej niż 1,5 stopnia, zaś faza Księżyca urośnie do 78%. Im bardziej na południe, tym Księżyc znajdzie się bliżej Neptuna. Z południowej Afryki i z Madagaskaru widoczne będzie zakrycie planety przez Księżyc (z Antarktydy też, lecz tam jasne wiosenne noce uniemożliwią dostrzeżenie Neptuna, co i tak nie będzie łatwe ze względu na dużą różnicę jasności obu ciał). Planeta Neptun świeci blaskiem +7,8 wielkości gwiazdowej i w tym tygodniu przejdzie około 35 minut kątowych, czyli nieznacznie więcej od średnicy Księżyca na południe od świecącej blaskiem +3,7 magnitudo gwiazdy λ Aquarii.

Kolejne ciekawe spotkanie czeka Księżyc dopiero w czwartek 2 listopada, gdy jego faza urośnie do 97%. Tego dnia minie on w odległości kilku stopni przedostatnią planetę Układu Słonecznego, czyli Urana. Po godzinie 18 Księżycowi do Urana zabraknie ponad 7°, lecz w trakcie nocy zbliży się do niego na mniej niż 5°. Oczywiście silny blask Srebrnego Globu spowoduje, że Uran zniknie w powodowanej przezeń łunie i do wyłowienia Urana z jasnego tła nieba potrzebny będzie teleskop. Planeta Uran jest bliska opozycji i jej blask wynosi +5,7 magnitudo. Do końca tygodnia Uran oddali się od gwiazdy 4. wielkości o Psc na prawie 2,5 stopnia.

Około 13° na północny wschód od Urana swoją pętlę po niebie kreśli planetoida (7) Iris, która góruje mniej więcej o godzinie 23, na wysokości 60°. W trakcie tygodnia planetoida przesuwa się o prawie 1,5 stopnia i do niedzieli 5 listopada zbliży się do gwiazdy Sheratan, drugiej co do jasności gwiazdy Barana, na 75 minut kątowych. Jej obecna jasność, to +6,9 magnitudo, zatem prawie dokładnie w środku między Uranem a Neptunem i gdy tylko Księżyc przejdzie w okolice ostatniej kwadry, będzie ona łatwo widoczna w lornetkach. Zwłaszcza, że blisko niej znajdują się jasne gwiazdy konstelacji Barana. Tutaj jest do pobrania wykonana w programie Nocny Obserwator mapka z trajektorią planetoidy wśród gwiazd do końca tego roku.

Pełnia, przypadająca w sobotę 4 listopada o 6:23 naszego czasu, zastanie Księżyc na pograniczu gwiazdozbiorów Wieloryba i Barana. O tej porze Księżyc właśnie będzie zachodził. Lecz wcześniej, wieczorem w piątek 3 listopada Księżyc znajdzie się na tle gwiazdozbioru Wieloryba, około 16° na południe od najjaśniejszych gwiazd Barana: Hamala, Sheratana i Mesarthim. Jednocześnie 13° w tym samym kierunku od Księżyca można próbować wyłuskać planetoidę Iris, natomiast 12° na godzinie 7 względem niego można próbować dostrzec gwiazdę Menkar z Wieloryba.

Dobę później faza Księżyca nieco spadnie, do 99% i wieczorem dotrze on na pogranicze gwiazdozbiorów Wieloryba, Barana i Byka. Tej nocy Srebrny Glob przetnie linię, łączącą Menkara z Plejadami, będąc 8° od gwiazdy Wieloryba i ponad 14° od Plejad. Nad ranem Księżyc przesunie się na niebo zachodnie a odległość do Plejad spadnie do niewiele ponad 10°.

Noc z niedzieli 5 listopada na poniedziałek 6 listopada naturalny satelita Ziemi spędzi w gwiazdozbiorze Byka. O godzinie 18 Księżyc dopiero co wzejdzie i zajmie pozycję na wysokości zaledwie 3,5 stopnia nad widnokręgiem, 1,5 stopnia na zachód od gwiazdy 4. wielkości γ Tauri, czyli najbardziej na zachód wysuniętej gwiazdy Hiad, a jego tarcza pokaże fazę 96%. W trakcie nocy oczywiście Księżyc wzniesie się znacznie wyżej (kwadrans po 1 w nocy zajmie pozycję na wysokości 55°), a jego faza spadnie (w momencie wschodu Słońca do 94%). Tej nocy Srebrny Glob przejdzie przez tę gromadę gwiazd i zakryje kilka z jej jaśniejszych członków, w tym γ Tau oraz nienależącego do gromady Aldebarana. Sekwencja zjawisk zacznie się od pierwszej z wymienionych gwiazd przed godziną 20 naszego czasu, a skończy 9 godzin później, jeszcze w trakcie nocy, odkryciem Aldebarana. Oprócz nich za księżycową tarczą znikną jeszcze gwiazdy 75 Tauri oraz HIP 21029. Przy czym w przypadku gwiazdy 5. wielkości HIP 21029 przez Polskę przebiegnie południowa granica zakrycia, a brzegówkę da się zaobserwować na północ od linii, łączącej Jelenią Górę z Wrocławiem przez Piotrków Trybunalski do Białej Podlaskiej. Natomiast zakrycie brzegowe Aldebarana widoczne będzie z Francji (m.in. tuż na północ od Nantes i Dijon), z pogranicza niemiecko-austriackiego, z Węgier, m.in. niecałe 50 km na południe od Budapesztu oraz z Rumunii). W poniższej tabeli znajdują się dokładne czasy zakryć i odkryć dla niektórych polskich miast. Podany jest tam czas UT, zatem aby otrzymać czas urzędowy Polski należy do nich dodać godzinę.

 

Zakrycie Hiad i Aldebarana przez Księżyc (96%) w nocy z 5 na 6 listopada 2017 r. (czasy UT)
Miasto γ Tau
[3,7 mag]
75 Tau
[5,0 mag]
HIP 21029
[4,8 mag]
Aldebaran
[0,9 mag]
Zakrycie Odkrycie Zakrycie Odkrycie Zakrycie Odkrycie Zakrycie Odkrycie
Gdańsk 19:00:34 19:54:50 23:05:58 0:14:47 0:19:05 0:56:10 2:55:30 3:47:08
Kraków 18:55:14 19:46:30 23:03:05 0:15:14 3:08:34 3:45:23
Krosno 18:55:30 19:46:07 23:05:16 0:17:33 3:11:21 3:46:50
Łódź 18:57:17 19:49:57 23:04:05 0:15:13 0:32:55 0:43:20 3:02:39 3:46:47
Poznań 18:57:25 19:50:36 23:01:44 0:11:57 0:21:53 0:47:16 2:58:26 3:44:42
Suwałki 19:01:38 19:55:40 23:10:36 0:20:26 0:27:29 0:59:14 2:59:50 3:50:48
Szczecin 18:58:18 19:52:03 23:00:23 0:09:04 0:13:46 0:49:35 2:53:24 3:42:57
Warszawa 18:58:26 19:51:19 23:06:29 0:17:33 0:32:51 0:48:12 3:02:44 3:48:37
Wrocław 18:55:43 19:48:05 23:00:23 0:11:33 3:02:16 3:43:37
Żywiec 18:54:33 19:45:36 23:01:52 0:14:03 3:09:20 3:44:02

 

 

Animacja pokazuje położenie komety C/2017 O1 (ASASSN) w pierwszym tygodniu listopada 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Przez całą noc można obserwować kometę C/2017 O1 (ASASSN), choć w najbliższych dniach sprawę znacznie utrudni silny blask naszego naturalnego satelity. Kometa wędruje przez gwiazdozbiór Żyrafy i cały czas zbliża się do Gwiazdy Polarnej. W związku z czym z większości półkuli północnej naszej planety jest ona widoczna przez całą dobę. Kometa góruje przed godziną 2, na wysokości mniej więcej 75°, już na północ od zenitu. Do końca tygodnia kometa oddali się od gwiazdy α Camelopardalis na odległość ponad 6°. Jednocześnie jej dystans do Gwiazdy Polarnej spadnie do 16°. Tutaj można pobrać wykonaną w Nocnym Obserwatorze dokładniejszą mapę z trajektorią tej komety w listopadzie. W tej chwili jasność komety ocenia się na około +8,8 wielkości gwiazdowej, zatem do jej dostrzeżenia potrzebny jest teleskop i bezksiężycowe niebo.

 

 

Animacja pokazuje położenie planet Mars i Wenus w pierwszym tygodniu listopada 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Nad samym ranem widoczne są jeszcze dwie planety Układu Słonecznego. Pierwsza pojawia się na nieboskłonie planeta Mars, która oddaliła się już od Słońca na ponad 30° (czyli jeszcze ponad 15° bliżej Słońca niż Saturn) i dzięki korzystnemu nachyleniu ekliptyki do widnokręgu na godzinę przed świtem zajmuje pozycję na wysokości prawie 20° nad wschodnim widnokręgiem. W poniedziałek 30 października Mars zbliży się na odległość 9′ do gwiazdy 6. wielkości 13 Vir, zaś dobę później – na 20′ do świecącej blaskiem +3,9 magnitudo gwiazdy Zaniah (η Vir). Sama Czerwona Planeta świeci blaskiem +1,8 wielkości gwiazdowej, przy tarczy o średnicy 4″ i fazie 97%.

Druga z planet, planeta Wenus, za dwa miesiące przejdzie przez koniunkcję górną ze Słońcem i pojawia się na nieboskłonie dopiero około godziny 5, czyli 1,5 godziny przed nim. Około godziny 5:30 Wenus zajmuje pozycję jakieś 5° nad horyzontem, choć jej odległość kątowa od Słońca, to zaledwie 16° (znowu pomaga tutaj nachylenie ekliptyki do porannego widnokręgu). Tym razem nachylenie ekliptyki gra na naszą korzyść. We wspominanym Punta Arenas w południowym Chile, gdzie nachylenie ekliptyki jest niekorzystne, obie planety wschodzą niewiele przed Słońcem i są niewidoczne. Wenus świeci blaskiem -3,9 magnitudo, jej tarcza ma średnicę 10″ i fazę 96%.

 

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher