Do końca 2017 roku zostały jeszcze 2 tygodnie. Wieczorem dnia już przybywa, lecz aż do czwartku 21 grudnia, czyli dnia przesilenia zimowego nie skompensuje to coraz późniejszego wschodu Słońca i dnie będą się skracać. W drugiej części tygodnia proces się odwróci i przez następne pół roku, aż do dnia przesilenia letniego, różnica między wschodem a zachodem Słońca będzie stawać się coraz większa. Również w dniu przesilenia zimowego Saturn przejdzie przez koniunkcję górną ze Słońcem. Nasza Gwiazda Dzienna minie szóstą planetę Układu Słonecznego w odległości nieco mniejszej od 1&deg. Potem Saturn przejdzie na niebo poranne, ale na możliwość jego obserwacji trzeba poczekać prawie miesiąc. Natomiast w przedostatnim tygodniu br. na wieczorne niebo powróci Księżyc w fazie bardzo cienkiego sierpa, który niestety nie ma zaplanowanych spotkań z bardzo jasnymi obiektami. Dopiero na koniec tygodnia Srebrny Glob dotrze do również niezbyt jasnego Neptuna. W pierwszej połowie nocy po zachodniej stronie nieboskłonu widoczna jest miryda χ Cygni, zaś przez większą jej część nocy można obserwować planetę Uran, planetoidę (7) Iris i kolejną mirydę, gwiazdę o Ceti. Nad ranem świecą planety Mars i Jowisz, a przez całą noc promieniują meteory z corocznego roju Ursydów. Ten rok jest dość rzadkim rokiem, w którym pierwszą gwiazdką nie będzie planeta, lecz jedna z gwiazd stałych: Wega — o zmierzchu jakieś 50° na nieboskłonie zachodnim, lub Capella — o zmierzchu 25° na nieboskłonie północno-wschodnim.

 

 

Animacja pokazuje położenie Księżyca i Neptuna w trzecim tygodniu grudnia 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

W poniedziałek 18 grudnia o 7:30 naszego czasu Księżyc przejdzie przez nów i tego dnia pozostanie niewidoczny, ale już kolejnego wieczoru można próbować dostrzec go nisko nad południowo-zachodnim widnokręgiem tuż po zachodzie Słońca. Lecz nie będzie to proste, ponieważ 45 minut po zmierzchu Srebrny Glob w fazie 2% zajmie pozycję na wysokości zaledwie 3°, zaś 15 minut później (na tę porę wykonane są mapki animacji) zbliży się do linii widnokręgu na niewiele ponad 1,5 stopnia. Trzeba zatem dysponować odpowiednio odsłoniętym horyzontem. Przyda się też na pewno lornetka, gdyż gołym okiem dostrzeżenie tak cienkiego sierpa Księżyca na tak małej wysokości należało będzie do wyczynu. W tym i w następnych dniach bardzo ładnie widoczne będzie tzw. światło popielate, czyli nocna część Księżyca, oświetlona światłem odbitym od Ziemi. Tego wieczoru niedaleko niego znajdą się gwiazdy charakterystycznego wianuszka gwiazd 3. i 4. wielkości z północno-wschodniej części głównej figury Strzelca, który również powinien ukazać się w lornetce. Najbliżej niego, 1,5 stopnia na wschód, znajdzie się ξ2 Sgr, zaś niecałe 3° dalej w tym samym kierunku położona jest gwiazda Albaldiah, czyli π Sgr.

W środę 20 grudnia dostrzeżenie Księżyca nad południowo-zachodnim widnokręgiem powinno być już dużo łatwiejsze. O tej samej porze Srebrny Glob zajmie pozycję na wysokości prawie 8°, a jego faza urośnie do 5%. Tego wieczoru Księżyc znajdzie się już 8° na wschód od gwiazdy Albaldiah, zaś w odległości odpowiednio 10 i 11 stopni na godzinie 11 względem niego zaświecą dwie dość jasne gwiazdy Koziorożca Dabih i Algedi.

Czwartek 21 grudnia i piątek 22 grudnia naturalny satelita Ziemi spędzi w Koziorożcu. W tych dniach jego odnalezienie na niebie nie powinno nastręczać trudności. W dniu przesilenia zimowego faza księżycowej tarczy urośnie do 10%, a gwiazdy Dabih i Deneb Algedi tym razem znajdą się odpowiednio 5 i 7 stopni na godzinie 2 względem niego. Dobę później księżycowa tarcza pokaże fazę 16%, a najbliższe w miarę jasne gwiazdy, to Nashira (4° na wschód) oraz Deneb Algedi (prawie 2° dalej w tym samym kierunku). Natomiast 12° prawie dokładnie nad Księżycem znajdzie się jedna z jaśniejszych gwiazd Wodnika, Sad al Suud.

Weekend Księżyc spędzi właśnie w gwiazdozbiorze Wodnika. W sobotę 23 grudnia jego tarcza osiągnie fazę 24%, a parę dość jasnych gwiazd z wschodniej części Koziorożca Srebrny Glob zdystansuje na odległość ponad 6°. Natomiast ostatniego dnia Księżycowi nadal zabraknie do I kwadry. Tym razem jego tarcza pokaże fazę 33% i godzinę po zmierzchu właśnie będzie mijać południk centralny na wysokości prawie 30°. W tym momencie niecałe 3° na godzinie 1 względem niego znajdzie się para Neptun – λ Aquarii. Oczywiście na tak jasnym niebie planeta jest niewidoczna i trzeba na nią zaczekać, aż się bardziej ściemni, mniej więcej kolejną godzinę dłużej. Mimo niezbyt jeszcze dużej fazy bliskość Księżyca na pewno wpłynie na możliwość dostrzeżenia ostatniej planety Układu Słonecznego, której blask wynosi obecnie +7,9 magnitudo. Planeta cały czas przebywa niewiele ponad 0,5 stopnia na południe od świecącej z jasnością obserwowaną +3,7 magnitudo gwiazdy λ Aquarii.

 

 

Mapka pokazuje położenie mirydy χ Cygni w trzecim tygodniu grudnia 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Po zapadnięciu ciemności coraz niżej nad zachodnim widnokręgiem pojawia się miryda χ Cygni, lecz wciąż jest widoczna bardzo dobrze. W momencie zachodu Słońca gwiazda zajmuje pozycję na wysokości ponad 60° nad południowo-zachodnim horyzontem, natomiast na początku nocy astronomicznej dwie godziny później nadal wznosi się na wysokość około 45°, choć przesunięta w kierunku zachodnim. O godzinie podanej na mapce χ Cygni zniży się już na wysokość 20°, zaś zniknie za widnokręgiem między godzinami 23:30 a 23:15. Gwiazda systematycznie i coraz szybciej słabnie. Jej obecna jasność wynosi +6,3 magnitudo, a zacznie rosnąć dopiero w połowie przyszłego roku. Tutaj można pobrać wykonaną na stronie AAVSO mapkę okolic χ Cygni z naniesionymi jasnościami gwiazd porównania.

 

 

Mapka pokazuje położenie planety Uran, planetoidy (7) Iris oraz gwiazdy Mira Ceti w trzecim tygodniu grudnia 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Również wieczorem, ale początkowo w południowej stronie nieba wędrują planeta Uran oraz planetoida (7) Iris. Oba ciała Układu Słonecznego przechodzą przez południk lokalny już po rozpoczęciu nocy astronomicznej. Planeta Uran góruje mniej więcej kwadrans po godzinie 19, zachodzi po godzinie 2, natomiast planetoida Iris, kreśląca swoją pętlę jakieś 10° na północny wschód od Urana góruje pół godziny po Uranie, ale dzięki położeniu 6° wyżej schodzi z nieboskłonu godzinę po nim. Planeta Uran wciąż przesuwa się ruchem wstecznym, jednak wyraźnie zwalnia, szykując się do wykonania zwrotu na początku stycznia. W tym tygodniu jej odległość od gwiazdy o Psc przekroczy 3,5 stopnia. Jasność Urana utrzymuje się na poziomie +5,8 magnitudo.

Planetoida (7) Iris już pokonała zakręt na swojej pętli na niebie i przez Barana porusza się ruchem prostym. Obecnie planetoida znajduje się około 4° na południowy wschód od gwiazdy Mesarthim, czwartą co do jasności, choć oznaczaną na mapach nieba grecką literą γ. Mesarthim jest warta zapamiętania również dlatego, że jest to gwiazda podwójna, której składniki o jasnościach +4,5 i +4,7 magnitudo dzieli odległość kątowa 8″, zatem można je rozdzielić już w niezbyt dużym teleskopie z powiększeniem duże kilkadziesiąt razy. Planetoida (7) Iris oddala się od Ziemi i powoli słabnie. Jej blask wynosi obecnie +8,2 wielkości gwiazdowej, jest zatem wyraźnie słabsza nie tylko od Urana, lecz również od Neptuna.

W sąsiadującym z konstelacjami Ryb i Barana gwiazdozbiorze Wieloryba znajduje się słynna gwiazda zmienna Mira Ceti. Gdy jest bliska maksimum swojego blasku, łatwo ją odnaleźć, odkładając jeszcze raz odległość między gwiazdami Menkar (α Ceti) i δ Ceti. Skonstruowana w ten sposób linia biegnie dalej do najjaśniejszej gwiazdy Wieloryba, położonej w południowo-zachodniej części tego gwiazdozbioru Deneb Kaitos. Zarówno Menkar, jak i Deneb Kaitos są na tyle jasne, że widać je nawet na dość mocno zaświetlonym miejskim niebie. Zatem jeśli warunki nie pozwolą na dostrzeżenie gwiazdy δ Ceti, wtedy wystarczy odłożyć mniej więcej odległość między rozstawionymi palcami małym i wskazującym wyciągniętej przed siebie ręki na opisanej linii, aby trafić na Mirę. Gwiazda na początku stycznia osiągnie maksimum swojej jasności i powinna być wtedy łatwo dostrzegalna gołym okiem. Na razie jej jasność szybko rośnie i już teraz blask gwiazdy wynosi +4,5 magnitudo. Natomiast tutaj można pobrać wykonaną na stronie AAVSO mapkę okolic o Ceti z naniesionymi jasnościami gwiazd porównania.

 

 

Animacja pokazuje położenie planet Mars i Jowisz w trzecim tygodniu grudnia 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Po górowaniu Urana oraz Iris przez kilka godzin powoli pokazują się na firmamencie gwiazdozbiory nieba zimowego i zimowo-wiosennego, ale na wyłonienie się kolejnej, tym razem dużo jaśniejszej planety Układu Słonecznego trzeba poczekać aż do momentu, gdy opisane wyżej obiekty zejdą już z nieboskłonu. Mars wschodzi około godziny 3, góruje tuż po wschodzie Słońca, a w tym tygodniu przejdzie z gwiazdozbioru Panny do gwiazdozbioru Wagi. W tym drugim gwiazdozbiorze znajduje się planeta Jowisz. Do końca tygodnia Mars zbliży się do Jowisza na niewiele ponad 6°. Czerwona Planeta przyspiesza proces zbliżania się do Ziemi i jej jasność wyraźnie rośnie z tygodnia na tydzień. W niedzielę 24 grudnia jej blask wyniesie +1,5 magnitudo, a tarcza urośnie do 5″.

Planeta Jowisz wschodzi ponad pół godziny po Marsie, góruje także mniej więcej pół godziny po nim. Jowisz w tym tygodniu minie gwiazdę Zuben Elgenubi, zbliżając się do niej minimalną odległość 42 minut kątowych, czyli 1,5 średnicy tarczy Księżyca. Piąta planeta Układu Słonecznego również zbliża się do nas i jej jasność oraz średnica kątowa stale rosną. Pod koniec tego tygodnia osiągną odpowiednio -1,8 wielkości gwiazdowej oraz 32″.

Przez lornetki i teleskopy można obserwować wędrówkę księżyców galileuszowych Jowisza wokół ich planety macierzystej. W tym tygodniu będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):

  • 18 grudnia, godz. 5:00 – Ganimedes chowa się w cień Jowisza, 25″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 18 grudnia, godz. 6:56 – wyjście Ganimedesa z cienia Jowisza 10″ na zachód od tarczy planety (koniec zaćmienia),
  • 20 grudnia, godz. 5:50 – Io chowa się w cień Jowisza, 11″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 20 grudnia, godz. 7:48 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 21 grudnia, godz. 3:52 – od wschodu Jowisza cień Io na tarczy planety, w IV ćwiartce,
  • 21 grudnia, godz. 3:54 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 21 grudnia, godz. 4:45 – minięcie się Ganimedesa (N) i Europy w odległości 10″, 135″ na wschód od brzegu tarczy Jowisza,
  • 21 grudnia, godz. 5:14 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 21 grudnia, godz. 6:06 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 23 grudnia, godz. 3:46 – od wschodu Jowisza Kallisto 6″ na południe od tarczy planety,
  • 24 grudnia, godz. 4:03 – minięcie się Io (N) i Europy w odległości 6″, 69″ na wschód od brzegu tarczy Jowisza.

 

 

Mapka pokazuje położenie radiantu Ursydów oraz komety C/2017 O1 (ASASSN) w trzecim tygodniu grudnia 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Po obserwacjach Urana i Iris, w oczekiwaniu na Marsa i Jowisza można skierować swój wzrok na północną część nieboskłonu, gdzie znajduje się gwiazdozbiór Wielkiej Niedźwiedzicy, a w nim — radiant corocznego roju Ursydów. Radiant roju z większości półkuli północnej jest stale obecny nad widnokręgiem, znajduje się około 2,5 stopnia na północny zachód od gwiazdy Kochab, czyli jaśniejszej gwiazdy z kół Małego Wozu i jednocześnie jakieś 20 minut kątowych na północ od gwiazdy 4. wielkości 5 Ursae Minoris. Akurat o tej porze roku wieczorem radiant dołuje, czyli zajmuje najniższą pozycję w swej wędrówce dobowej wokół bieguna niebieskiego, lecz nawet wtedy — około godz. 20 — znajduje się na wysokości prawie 40° nad północnym widnokręgiem. Noc jest długa, zatem do końca nocy astronomicznej, przed godziną 6 rano, radiant zdąży się wznieść na wysokość ponad 60°. Ursydy, to meteory o średniej prędkości, zderzają się z naszą atmosferą z prędkością 33 km/s, a w maksimum — co roku około 22 grudnia — można spodziewać się mniej więcej 10 meteorów na godzinę, choć zdarzają się wybuchy aktywności do 50 meteorów na godzinę. Niestety w tym roku astronomowie takiego czegoś się nie spodziewają. Na szczęście w obserwacjach Ursydów nie przeszkodzi Księżyc w fazie kilka dni po nowiu.

Na mapce zaznaczyłem również położenie komety C/2017 O1 (ASASSN). Kometa nadal wędruje przez gwiazdozbiór Żyrafy, około 3,5 stopnia od Gwiazdy Polarnej. Jednak jej jasność oceniana jest na mniej niż 14 magnitudo, zatem do jej dostrzeżenia potrzebny jest już całkiem spory teleskop, najlepiej o średnicy większej od 30 cm.

 

 

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher