Powoli kończy się pierwszy miesiąc 2018 roku i zaczyna drugi. Dni przejściowe między miesiącami rozświetli silny blask Księżyca bliskiego pełni, który skutecznie przeszkodzi w obserwacjach słabych obiektów gwiazdowych i obiektów mgławicowych. Pełnia przypada w środę 31 stycznia i jest ona szczególna, gdyż podczas niej Srebrny Glob wejdzie na 5 kwadransów do cienia Ziemi. Lecz w Polsce jego leciutko wyszczerbioną tarczę da się dostrzec tylko z Suwalszczyzny i Podlasia wieczorem, tuż po wschodzie Księżyca. Nad resztą kraju Księżyc wzejdzie zanurzony tylko w półcień Ziemi i być może da się dostrzec lekkie pociemnienie jego tarczy, ale niskie położenie nad widnokręgiem może uniemożliwić obserwacje. Kto chce obejrzeć całość, musi udać się do wschodniej Azji, Australii lub północno zachodnich Stanów Zjednoczonych i Kanady. Wieczorem widoczne są jeszcze planety Neptun, Uran i planeta karłowata (1) Ceres, ale na ich obserwacje silnie wpłynie blask Księżyca, więc lepiej poczekać do drugiej części tygodnia i obserwować te ciała przed jego wschodem, natomiast rano poprawiają się warunki obserwacyjne planet Jowisz, Mars i Saturn oraz planetoidy (4) Westa.

Mapka pokazuje położenie Księżyca oraz planety karłowatej (1) Ceres na przełomie stycznia i lutego 2018 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

W najbliższych dniach Księżyc przejdzie od gwiazdozbioru Bliźniąt przez Raka i Lwa do Panny. W środę 31 stycznia o 14:27 naszego czasu Srebrny Glob przejdzie przez pełnię, zatem przez cały tydzień zajmie on praktycznie całą noc, a słabsze ciała niebieskie zginą w łunie Księżyca, nawet, jeśli znajdują się daleko od niego. Naturalny satelita Ziemi zacznie tydzień w gwiazdozbiorze Bliźniąt. Przed północą minie już on południk lokalny i zacznie się zniżać, lecz nadal świeci wysoko nad widnokręgiem, prawie na linii, łączącej pierwszą i trzecią co do jasności gwiazdy Bliźniąt, czyli Polluksa i Alhenę. Do pierwszej z wymienionych gwiazd Księżycowi zabraknie 12°, do drugiej — 4° mniej. Księżycowa tarcza pokaże fazę 96%.

Dwie następne noce Srebrny Glob spędzi w gwiazdozbiorze Raka, choć w nocy ze środy 31 stycznia na czwartek 1 lutego przejdzie do Raka. We wtorkowy wieczór Księżyc zwiększy fazę do 99%, a jakieś 6° na wschód od niego znajdzie się znana gromada otwarta gwiazd M44. Na ciemnym, bezksiężycowym niebie M44 można dostrzec gołym okiem, jako mgiełkę, a nawet w małej lornetce gromada rozpada się na poszczególne gwiazdy. Niestety w takiej bliskości Księżyca świecącego prawie maksymalnym swoim blaskiem jej dostrzeżenie nie będzie łatwe nawet przez teleskop. Dobę później naturalny satelita Ziemi przejdzie przez pełnię, okraszoną całkowitym zaćmieniem Księżyca. Niestety u nas da się zaobserwować tylko koniec tego zjawiska, tuż po wschodzie Księżyca około godziny 16:30. 6 godzin później jego blask powróci już do zwykłej intensywności i znajdująca się tej nocy 15° na północ od niego planeta karłowata (1) Ceres też zniknie w jego blasku. Ceres 29 stycznia znajdzie się w opozycji względem Słońca, a 3 lutego przejdzie najbliżej Ziemi, w odległości niecałych 240 mln km. Będzie to największe zbliżenie Ceres do Ziemi aż do 2023 roku, gdy oba ciała Układu Słonecznego miną się podobnie blisko. W związku z tym w najbliższych dniach jasność i ruch Ceres względem gwiazd tła osiągnie maksimum. Jasność planety karłowatej urośnie do +6,9 wielkości gwiazdowej, a jej ruch wyniesie ponad 1,5 stopnia na tydzień. Ceres jest zatem dobrze widoczna przez lornetkę, oczywiście wtedy, gdy nie ma przy niej Księżyca w pełni. Tutaj można pobrać wykonaną w programie Nocny Obserwator mapkę z trajektorią Ceres do połowy maja br.

Noce z czwartku 1 lutego na piątek 2 lutego oraz z piątku 2 lutego na sobotę 3 lutego Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Lwa. Szczególnie atrakcyjny będzie czwartkowy wschód Księżyca, mniej więcej kwadrans przed 18. Do tego czasu od pełni minie ponad doba i tarcza Srebrnego Globu pokaże fazę 98%. Tuż na południe od okrągłej tarczy Księżyca powinno dać się dostrzec jasną gwiazdę, która pokona łunę naturalnego satelity Ziemi mimo jego bliskości. Jest to Regulus, najjaśniejsza gwiazda Lwa, o jasności obserwowanej +1,3 magnitudo. A będzie to naprawdę duże zbliżenie, gdyż Polska znajdzie się tuż na południe od granicy zakrycia tej gwiazdy przez Księżyc. Gwiazda zniknie za naturalnym satelitą Ziemi m.in w północnej Danii, prawie całej Szwecji i Estonii. U nas w środkowej Polsce brzeg księżycowej tarczy minie Regulusa w odległości 4′, w Koszalinie będzie to niecałe 2′. Jest to czwarte zakrycie najjaśniejszej gwiazdy Lwa od końca obecnej serii zakryć. Dojdzie jeszcze do dwóch zakryć w marcu i jednego w kwietniu, ale granica żadnego z pozostałych zjawisk nie przejdzie tak blisko naszego kraju w tak korzystnym momencie. Noc jest długa, a więc do rana Srebrny Glob oddali się od Regulusa na ponad 6° i dotrze do gwiazdy 4. wielkości ρ Leonis, którą minie w odległości niecałego 1°.

Weekend (i jeszcze prawie dwa dni po nim) Księżyc ma zarezerwowany na odwiedziny gwiazdozbioru Panny. Do nocy z niedzieli 4 lutego na poniedziałek 5 lutego jego faza spadnie poniżej 75%. Wieczorem około 11° pod nim widoczna będzie Spica, najjaśniejsza gwiazda Panny, zaś 5° na zachód od Księżyca — Porrima jedna z jaśniejszych gwiazd tej konstelacji.

Mapka pokazuje położenie planet Neptun i Uran na przełomie stycznia i lutego 2018 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Na niebie wieczornym, najlepiej w drugiej części tygodnia, gdy Księżyc pojawi się na nieboskłonie sporo po zapadnięciu ciemności, można obserwować planety Neptun i Uran. Pierwsza z nich coraz wyraźniej zbliża się do koniunkcji ze Słońcem, do której został już tylko miesiąc. Tutaj bardzo dobrze widać, co oznacza korzystne i niekorzystne nachylenie ekliptyki do widnokręgu. Teraz jest korzystne, zatem Neptuna można jeszcze obserwować na całkowicie ciemnym niebie, choć nisko nad widnokręgiem. Po koniunkcji planeta przejdzie na niebo poranne, gdzie obecnie nachylenie ekliptyki do widnokręgu staje się niekorzystne i na możliwość jej dostrzeżenia trzeba będzie poczekać aż do końca czerwca, czyli prawie 4 miesiące. Niekorzystne nachylenie ekliptyki do widnokręgu pokaże też swoje oblicze latem, gdy Wenus przestanie być u nas widoczna, mimo osiągnięcia swojej maksymalnej elongacji. Na razie Neptun na początku nocy astronomicznej zajmuje pozycję na wysokości około 7° nad zachodnim widnokręgiem, a więc jego warunki obserwacyjne nie są łatwe, ale to jedna z ostatnich szans na dostrzeżenie tej planety. Obecnie jej jasność wynosi +7,9 magnitudo i oddaliła się ona od gwiazdy λ Aquarii na ponad 1°.

Planeta Uran jest widoczna znacznie lepiej. Ona przez koniunkcję ze Słońcem przejdzie pod koniec drugiej dekady kwietnia, czyli 1,5 miesiąca po Neptunie i jeszcze przez tyle samo czasu Uran będzie dostępny obserwacjom. Zwłaszcza, że świeci blaskiem o ponad 2 magnitudo większym od Neptuna. Na początku nocy astronomicznej Uran znajduje się na wysokości prawie 40° nad południowo-zachodnim widnokręgiem, zachodzi tuż przed północą, a więc na obserwacje Urana jest jeszcze co najmniej 4-5 godzin. Do końca tygodnia Uran zbliży się do gwiazdy o Psc na niewiele ponad 3°. Jednocześnie planeta utworzy trapez prawie prostokątny z gwiazdami μ i ν Psc.

Pełnia Księżyca utrudni również obserwacje gwiazdy zmiennej Mira Ceti, choć nie tak bardzo, jak wymienionych przed chwilą planet, gdyż jest od nich po prostu dużo jaśniejsza. O godzinie podanej na mapce Mira jest już po górowaniu, ale znajduje się jeszcze po południowej stronie nieba, na wysokości ponad 30°. Mira utrzymuje na razie jasność około +3,5 magnitudo, czyli wyprzedza blaskiem odległą do niej o 7° najjaśniejszą gwiazdę Ryb, Alreshę.

Animacja pokazuje położenie planet Jowisz, Mars i Saturn oraz planetoidy (4) Westa na przełomie stycznia i lutego 2018 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Na niebie porannym coraz lepiej widoczna jest trójka najbliższych planetarnych sąsiadek zewnętrznych Ziemi, a także planetoida (4) Westa. Lepsze warunki obserwacyjne ma coraz luźniejsza para planet Jowisz-Mars, która przed świtem jest bliska górowania. Kreśląca swoją pętlę w gwiazdozbiorze Wagi planeta Jowisz godzinę przed wschodem Słońca jest już po górowaniu i przebywa na wysokości około 18° nad południowym widnokręgiem. Do końca tygodnia Jowisz przejdzie prawie 8° na południe od najjaśniejszej gwiazdy Wagi, Zuben Eschamali, oddalając się jednocześnie na ponad 6° od drugiej co do jasności Zuben Elgenubi. Do tego czasu blask planety urośnie do -2 magnitudo, a jego tarcza urośnie do 36″.

W układzie księżyców galileuszowych planety w najbliższych dniach z terenu Polski będzie można zaobserwować następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):

  • 29 stycznia, godz. 1:50 – od wschodu Jowisza cień Io na tarczy planety (w IV ćwiartce),
  • 29 stycznia, godz. 2:40 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 29 stycznia, godz. 3:38 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 29 stycznia, godz. 4:50 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 30 stycznia, godz. 1:47 – od wschodu Jowisza cień Europy na tarczy planety (na południku centralnym),
  • 30 stycznia, godz. 2:02 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 30 stycznia, godz. 2:50 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
  • 30 stycznia, godz. 2:52 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
  • 30 stycznia, godz. 4:44 – Ganimedes chowa się w cień Jowisza, 43″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 30 stycznia, godz. 5:12 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 30 stycznia, godz. 6:40 – wyjście Ganimedesa z cienia Jowisza, 28″ na zachód od tarczy planety (koniec zaćmienia),
  • 30 stycznia, godz. 6:56 – minięcie się Europy (N) i Ganimedesa w odległości 25″, 21″ na zachód od brzegu tarczy Jowisza,
  • 3 lutego, godz. 2:21 – przejście Kallisto 8″ na północ od brzegu tarczy Jowisza,
  • 4 lutego, godz. 6:02 – Io chowa się w cień Jowisza, 19″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 5 lutego, godz. 3:18 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 5 lutego, godz. 4:36 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 5 lutego, godz. 5:32 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 5 lutego, godz. 6:46 – zejście Io z tarczy Jowisza.

Do niedzieli 4 lutego Mars oddali się od Jowisza już na odległość prawie 14°, przechodząc w trakcie tygodnia z gwiazdozbioru Wagi do Skorpiona. W czwartek 1 lutego Czerwona Planeta przejdzie zaledwie 22 minuty kątowe (czyli 2/3 średnicy tarczy Księżyca) na południe od gwiazdy Graffias, która jest szerokim układem podwójnym o separacji składników 14″, czyli możliwym do rozdzielenia nawet w większej lornetce. Do końca tygodnia jasność Marsa zwiększy się do +1,1 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza osiągnie średnicę 6″, przy fazie 91%.

W lutym planeta Mars przejdzie prawie równolegle do planetoidy (4) Westa, wyprzedzając ją w odległości około 5°. Na początku tego tygodnia Westa przejdzie ze Skorpiona do Wężownika, Mars uczyni to samo kilka dni później. Westa zbliża się powoli do czerwcowej opozycji i na razie ma jasność +7,7 wielkości gwiazdowej, czyli porównywalnie z Neptunem, ale w następnych tygodniach jej jasność szybko będzie rosnąć, a im bliżej opozycji, tym tempo zmian blasku planetoidy nabierze tempa. W tym tygodniu Westa minie w małej odległości dwie gwiazdy podobnej do niej jasności i jedną zdecydowanie jaśniejszą. W piątek 2 lutego planetoida znajdzie się 13′ na północny wschód od świecącej blaskiem +7,2 magnitudo gwiazdy HIP 80677. Dobę później planetoida przejdzie niecałe 0,5 stopnia na północ od gwiazdy 4. wielkości φ Opchiuchi, a w niedzielę 4 lutego — niecałe 15′ na południe od gwiazdy 7. wielkości HIP 81010. Tutaj można pobrać wykonaną w programie Nocny Obserwator mapkę trajektorii Westy, a także Marsa i Jowisza w lutym br.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher