Ostatnie dni marca i początek kwietnia upłynie w silnym blasku Księżyca bliskiego pełni. Przez jego łunę trudno będzie się przebić słabiej świecącym obiektom, szczególnie tym rozciągłym. Srebrny Glob w najbliższych dniach nie odwiedzi żadnej z planet, ale zbliży się mocno do Jowisza, a na początku tygodnia minie planetę karłowatą (1) Ceres. Utrudni on także obserwacje jasnej obecnie mirydy R Leo. Z wieczornego nieboskłonu zniknęła już planeta Merkury, dążąca do koniunkcji dolnej ze Słońcem 1 kwietnia, dalej za to dobrze widoczna jest druga z planet wewnętrznych. Wenus czeka w tym tygodniu bardzo bliskie spotkanie z Uranem. Na niebie porannym Jowisz świeci samotnie na tle gwiazdozbioru Wagi, a dość ciasną parę utworzą planety Mars i Saturn. Z niezbyt dużej odległości przyglądać im się będzie planetoida (4) Westa.

 

 

Animacja pokazuje położenie planet Wenus i Uran w ostatnim tygodniu marca 2018 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Przez kilka ostatnich tygodni nasze oczy zaraz po zachodzie Słońca cieszyły planety wewnętrzne, tworzące całkiem ciasną parę. Niestety Merkury podążył już ku spotkaniu ze Słońcem 1 kwietnia, a jego blask osłabł do około +3 magnitudo, co powoduje, że wyłowienie go z zorzy wieczornej jest bardzo trudne. Sprawy nie ułatwia niskie położenie planety na wieczornym firmamencie. Pod koniec przyszłego miesiąca Merkury osiągnie maksymalną elongację zachodnią, przekraczającą 27°. Jednak elongacja zachodnia oznacza widoczność poranną, a o tej porze roku i doby ekliptyka jest nachylona u nas bardzo niekorzystnie, stąd z dużych północnych szerokości geograficznych planeta, mimo większej o jakieś 9° odległości od Słońca niż podczas niedawnej elongacji będzie wschodzić tuż przed Słońcem i zginie w jego zorzy. Jest to coś, czego możemy szczerze zazdrościć mieszkańcom półkuli południowej, gdyż np. w położonej na podobnej szerokości geograficznej, co polskie wybrzeże Bałtyku, lecz właśnie na półkuli południowej argentyńskiej miejscowości Ushuaia w dniu maksymalnej elongacji na początku świtu cywilnego planeta wzniesie się nawet na ponad 17° i będzie dostępna obserwacjom od końca pierwszej dekady kwietnia do prawie końca maja, o czym u nas można tylko pomarzyć (w Łodzi tego samego dnia na początku świtu cywilnego Merkury jeszcze nie zdąży przekroczyć linii horyzontu).

Dobrze za to widoczna jest druga z planet wewnętrznych. Wenus wędruje przez gwiazdozbiór Ryb, ale w piątek 30 marca przejdzie do gwiazdozbioru Barana. Po drodze w małej odległości minie planetę Uran, co stanie się dokładnie w środę 28 marca. Tej doby Wenus zbliży się do Urana na około 4 minuty kątowe, lecz wtedy obie planety znajdą się niestety pod horyzontem. Z Polski wieczorem da się zaobserwować zbliżenie planet na 18′. O ile z dostrzeżeniem Wenus nie ma kłopotów, gdyż wyróżnia się ona swoim blaskiem -3,9 wielkości gwiazdowej, to dostrzeżenie Urana będzie niemożliwe bez teleskopu. Jego jasność obserwowana, to +5,9 magnitudo. A niskie położenie planet i jasne tło nieba może spowodować, że nawet teleskop nie pokaże siódmej planety Układu Słonecznego. Potrzebna jest wtedy przejrzysta atmosfera. Kolejnej doby Wenus oddali się już od Urana na prawie 1°. Uran dąży do spotkania ze Słońcem 18 kwietnia i ginie już w zorzy wieczornej. Zatem to jest ostatni wpis, w którym pojawiła się ta planeta przed koniunkcją ze Słońcem. Planeta powróci na niebo poranne gdzieś w trzeciej dekadzie czerwca.

 

 

Mapka pokazuje położenie Księżyca, planety karłowatej (1) Ceres oraz mirydy R Leo w ostatnim tygodniu marca 2018 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Jak już wspomniałem we wstępie najbliższe kilkanaście nocy zdominuje silny blask Księżyca. Naturalny satelita Ziemi w sobotę 31 marca po południu naszego czasu przejdzie przez pełnię, a ten tydzień zacznie w fazie 73% od odwiedzin gwiazdozbioru Raka, w którym znajduje się m.in. jasna gromada otwarta gwiazd M44, a gościnnie — planeta karłowata (1) Ceres. Oba obiekty poczują silny wpływ księżycowego blasku i ich wyłuskanie z łuny Srebrnego Globu będzie dużym wyzwaniem. O godzinie podanej na mapce Księżyc znajdzie się niecałe 4° od M44, a w trakcie nocy zbliży się jeszcze do niej o kolejny stopień. Planeta karłowata Ceres w tym samym momencie znajdzie się prawie 15° na północ od Księżyca, niecałe 3° od gwiazdy 4. wielkości ι Cancri. Ceres już pokonała zakręt na kreślonej przez siebie pętli i przesuwa się ruchem prostym. W kwietniu Ceres zbliży się do gwiazdy ι Cnc na odległość mniejszą od 1,5 stopnia. Jej obecną jasność ocenia się na +7,9 wielkości gwiazdowej, czyli porównywalnie z Neptunem. Tutaj można pobrać wykonaną w programie Nocny Obserwator mapkę z trajektorią Ceres do początku kwietnia br.

Kolejne 3 noce Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Lwa, cały czas zwiększając swoją fazę i jasność. We wtorek Srebrny Glob znajdzie się na granicy Lwa i Raka, a oświetlenie jego tarczy urośnie do 84%. 11° na południowy wschód od niego da się dostrzec Regulusa, najjaśniejszą gwiazdę Lwa, a 7° od Księżyca niewiele na południe od tej linii znajduje się jasna obecnie miryda R Leo. Gwiazda pojaśniała już do +5 magnitudo, czyli jest już dostrzegalna gołym okiem (oczywiście wtedy, gdy nie ma przy niej Księżyca). W teleskopach R Leo wyróżnia się wyraźną czerwoną barwą i z tego względu trudno ją pomylić z czymś innym. Poszukiwania mirydy ułatwi ta mapka, wykonana na stronie AAVSO. 28 marca faza Księżyca przekroczy 90%. Wieczorem Regulus znajdzie się już 3&deg od niego, a do rana dystans ten zwiększy się o kolejne 3°.

Koniec tygodnia naturalny satelita Ziemi ma zarezerwowane na odwiedziny gwiazdozbioru Panny. W piątek 30 marca Księżyc pokaże fazę 99%, w sobotę 31 marca — 100%, a pierwszego dnia kwietnia — 98%. Z powodowanej przez Księżyc łuny wyróżniać się będzie tylko Spica, najjaśniejsza gwiazda tej konstelacji. W sobotę wieczorem Spica znajdzie się 10° pod Księżycem, dobę później — 8° na prawo od niego.

 

 

Animacja pokazuje położenie planet Jowisz, Mars i Saturn oraz planetoidy (4) Westa w ostatnim tygodniu marca 2018 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

W niedzielę 1 kwietnia Księżyc zbliży się do Jowisza na nieco ponad 20°, ale blisko niego oraz Marsa i Saturna przejdzie dopiero w przyszłym tygodniu. W ostatnich dniach marca Jowisz pokaże się na nieboskłonie po godzinie 23 (po zmianie czasu na letni), a góruje przed godziną 4. Największa planeta Układu Słonecznego powoli rozpędza się w swoim ruchu wstecznym, szykując się do opozycji za niewiele ponad miesiąc. Pierwszego dnia kwietnia dystans Jowisza do gwiazdy Zuben Elgenubi ponownie spadnie poniżej 7°. Do tego czasu blask Jowisza urośnie do -2,4 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza zwiększy średnicę do 43″.

W układzie księżyców galileuszowych planety w tym tygodniu będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):

  • 26 marca, godz. 3:36 — Europa chowa się w cień Jowisza, 27″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 27 marca, godz. 23:12 — o wschodzie Jowisza cień Europy na tarczy planety, w I ćwiartce,
  • 27 marca, godz. 23:40 — wejście Europy na tarczę Jowisza,
  • 28 marca, godz. 0:16 — zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
  • 28 marca, godz. 1:58 — zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 30 marca, godz. 3:38 — minięcie się Io (N) i Europy w odległości 16″, 74″ na wschód od brzegu tarczy Jowisza,
  • 31 marca, godz. 3:38 — Io chowa się w cień Jowisza, 15″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 1 kwietnia, godz. 0:58 — wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 1 kwietnia, godz. 1:50 — wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 1 kwietnia, godz. 3:10 — zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 1 kwietnia, godz. 3:16 — wejście cienia Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 1 kwietnia, godz. 3:58 — zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 1 kwietnia, godz. 5:06 — zejście cienia Ganimedesa z tarczy Jowisza,
  • 2 kwietnia, godz. 1:06 — wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia).

.

Najwięcej będzie się działo w nocy z soboty 31 marca na niedzielę 1 kwietnia (to nie Prima Aprilis). Tej nocy na jowiszowej tarczy pokażą się jeden księżyc i dwa księżycowe cienie. Szkoda, że nie jednocześnie (niewiele do tego zabraknie).

Ponad 40° na wschód od Jowisza, czyli mniej więcej 2-krotna rozpiętość wyciągniętej przed siebie dłoni z rozstawionymi palcami, na tle gwiazdozbioru Strzelca, znajdują się kolejne dwie, choć nie tak jasne, planety Układu Słonecznego. Są to Mars i Saturn. Obie planety przesuwają się ruchem prostym, a Mars — z racji tego, że jest znacznie bliżej nas — robi to zdecydowanie szybciej i w tym tygodniu dogoni Saturna. W poniedziałek 26 marca planety przedzieli odległość 4°, w niedzielę 1 kwietnia będzie to 1,5 stopnia, a w poniedziałek 2 kwietnia, gdy odległość między planetami osiągnie minimum, dystans zmniejszy się do niecałych 80 minut kątowych. W środę 28 marca Czerwona Planeta w podobnej odległości minie gromadę kulistą M28, a w niedzielę 1 kwietnia zbliży do jaśniejszej gromady kulistej M22, którą również w poniedziałek 2 kwietnia minie w odległości 22′, czyli mniejszej, niż średnica kątowa Księżyca. Obie planety mają dość podobną jasność, jednak Mars jest wyraźnie jaśniejszy (+0,3 magnitudo, względem +0,5), za to Saturn wyraźnie przewyższa Marsa pod względem średnicy kątowej (17″ względem 8). Planety również różnią się barwą. Mars jest rdzawo-pomarańczowy, a Saturn — biało-żółty.

Planetoida (4) Westa również przemierza obszar gwiazdozbioru Strzelca, przy jego granicy z Wężownikiem i Ogonem Węża. W tym tygodniu Westa przejdzie tylko 1,5 stopnia na północ od gromady otwartej gwiazd M23. Ponad 5° na południe od Westy znajdzie się para znanych mgławic M8 i M20. Do końca tygodnia jasność Westy urośnie do +7 magnitudo, zatem planetoida jest już łatwym celem dla posiadaczy lornetek. Poszukiwania na pewno ułatwi wykonana w programie Nocny Obserwator mapka, z trajektorią Westy oraz Marsa i Saturna w marcu br.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher