W dobie komputerów trudno sobie wyobrazić, by człowiek samemu liczył skomplikowane równania matematyczne bez korzystania z pomocy, jaką daje technologia. Jeśli jednak cofniemy się w przeszłość o 60 lat, okaże się, że nawet Amerykańska Agencja Kosmiczna, którą można uznać za jeden z ośrodków, który korzystał z najnowocześniejszej jak na tamte lata technologii, polegała na pracy wielu matematyków, którzy projektowali trajektorie lotów pierwszych misji kosmicznych. Jednym z nich była Katherine Johnson, o której mówiono „kobieta komputer”.

Katherine Johnson już w dzieciństwie przejawiała ogromne zainteresowanie matematyką, co sprawiło, że wyprzedzała swoich rówieśników o kilka klas. W wieku 13 lat uczęszczała już do szkoły średniej, a pięć lat później ukończyła studia, zrealizowawszy wszystkie kursy matematyczne na poziomie zaawansowanym, jakie oferowała uczelnia West Virginia State College. W 1953 roku Johnson rozpoczęła pracę w NASA. Szybko została skierowana do działu lotnictwa w Centrum Badawczym Langleya. Wkrótce pracowała nad obliczeniem trajektorii pierwszego amerykańskiego lotu załogowego – misji Mercury 3, w której wziął udział Alan Shepard.

NASA

Katherine Johnson przy swoim stanowisku pracy.

Kiedy przy przygotowaniach do misji orbitalnej Johna Glenna wykorzystano do obliczeń komputery, astronauta zażądał od inżynierów, by Katherine Johnson obliczyła wszystko jeszcze raz, tym razem ręcznie. Jeśli jej wyniki zgadzałyby się z komputerowymi, wtedy nie będzie się wahał. Obliczenia Johnson zgadzały się z wyliczeniami komputera, a misja zakończyła się sukcesem. Największym zadaniem, jakie jej przydzielono, bez zwątpienia była weryfikacja wyznaczonej przez komputer trajektorii lotu na Księżyc i z powrotem podczas programu Apollo. Poza tym Amerykanka pracowała również przy misjach promów kosmicznych i lotach mających za zadanie umieścić satelity na orbicie.

Tym, co Katherine Johnson spodobało się w matematyce, było to, że albo można mieć rację, albo się mylić. Matematyka stała się nieodłącznym elementem jej życia. Jak sama stwierdziła – kluczem do sukcesu jest dawać z siebie wszystko, ale robić to, co się lubi. Jeśli będzie się robić to, co sprawia przyjemność, to będzie się bardziej starać, by wykonać to jak najlepiej.

Autor

Anna Wizerkaniuk
Anna Wizerkaniuk

Redaktor portalu astronomicznego AstroNET, członek Rady Klubu Astronomicznego "Almukantarat"