Był jednym z cichych bohaterów Programu Apollo. Jako specjalista w dziedzinie operacji w czasie rzeczywistym zajmował jedno z najważniejszych stanowisk w Centrum Kontroli Misji. John Llewellyn był ceniony za niezwykły profesjonalizm, a dzięki charakterowi stał się jedną z najbardziej rozpoznawanych kontrolerów z pokoju kontroli misji.

John Llewellyn opisywał swoje dzieciństwo jako prostego chłopca z farmy, który uwielbiał patrzeć w gwiazdy. W wieku 19 lat wstąpił do Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych i wziął udział w wojnie w Korei, po której cierpiał na PTSD – zespół stresu pourazowego. Miał zostać prawnikiem, ale stwierdził, że nie podoba mu się to, czego nauczają, więc zmienił kierunek studiów na matematykę. Jeszcze przed uzyskaniem tytułu naukowego „master of science” (amerykańskiego odpowiednika magistra), zaczął pracę w Kosmicznej Grupie Zadaniowej, gdzie zajmował się zagadnieniem ogrzewania się elementów rakiety podczas ponownego wejścia w atmosferę. Kiedy NASA rozpoczęło projekt Redstone, Llewellyn został przeniesiony do zespołu operacyjnego. Jak sam stwierdził, choć nie wierzył w to, czym będzie się zajmować, ponieważ doskonale znał rakiety Redstone i wiedział, że są bardzo nieefektywne, to nie mógł być niezaangażowany w rozwój tego projektu. W końcu był to największy ówczesny projekt Amerykanów od czasów Projektu Manhattan.

spaceflight.nasa.gov

Zespół Czarny Glynna Lunneya, w którym Llewellyn pełnił funkcję RETRO podczas misji Apollo 13. Llewellyn (drugi od lewej) pochyla się nad siedzącym Lunneyem.

Podczas Programu Merkury Llewellyn podróżował po świecie, pracując w zamiejscowych stacjach śledzenia, które zapewniały stały kontakt pomiędzy statkami kosmicznymi a Ziemią. Podczas lotu Johna Glenna – pierwszego amerykańskiego astronauty, który okrążył Ziemię, Llewellyn stacjonował na Wyspach Kanaryjskich. Potem przeniósł się na stałe do Houston, gdzie w Centrum Kontroli Misji pełnił funkcję oficera RETRO. Było to jedno ze stanowisk w tak zwanych „Okopach” – pierwszym rzędzie w pokoju kontroli. Nie do końca wiadomo, kto pierwszy użył tej nazwy, ale ponoć wiąże się ona z ogromną ilością papierów, którymi byli zasypani kontrolerzy zasiadający w tym miejscu podczas pierwszych lotów załogowych. Do nich bowiem należało monitorowanie trajektorii lotu rakiety oraz statku kosmicznego podczas wszystkich etapów misji. RETRO zajmował się monitorowaniem trajektorii podczas powrotu statku na Ziemię, a także monitorowaniem silnika modułu serwisowego statków Apollo podczas opuszczania orbity okołoksiężycowej. Choć to stanowisko zajmowało wiele osób, to właśnie Llewellyn był tym, który zyskał największy szacunek nie tylko ze strony samych „Okopów”, ale i reszty kontrolerów lotów. Według niektórych część kontrolerów bała się go.

Po zakończeniu Programu Apollo, John Llewellyn pracował nad przyrządami obserwacyjnymi EREP do programu Skylab, a po zakończeniu kariery w NASA brał udział w pracach nad chińskimi rakietami Długi Marsz.

Z Llewellynem wiąże się również sporo anegdot z czasów jego pracy w Centrum Kontroli Misji. Jedną z nich jest to, że zdarzało mu się czasami zbyt wcześnie, a czasami zbyt późno rozpocząć odliczanie do odpalenia rakiet hamujących podczas wejścia w atmosferę. Choć odliczanie czasami brzmiało 5, 4, 1, to komenda „retrofire” zawsze padała w odpowiednim momencie. Inna anegdota wiąże się z zawieszeniem pozwolenia na wjazd na teren NASA, po tym, jak Llewellyn zaparkował w niedozwolonym miejscu, gdyż nie miał czasu na poszukiwanie wolnego miejsca parkingowego. LLewellyn był niechętny do codziennych ponad kilometrowych spacerów od bramy do budynku, w którym pracował, więc dystans ten pokonywał konno.

NASA history

Zespół Złoty przygotowuje się do przejęcia nadzoru nad misją Apollo 13 od Zespołu Czarnego. Miało to miejsce już po komunikacie Jima Lovella „Houston, mamy problem”. John Llewellyn jest piąty w rzędzie kontrolerów, którzy opierają się o konsole.

Autor

Anna Wizerkaniuk
Anna Wizerkaniuk

Redaktor portalu astronomicznego AstroNET, członek Rady Klubu Astronomicznego "Almukantarat"