Dzisiejszy start rakiety Delta IV Heavy wyniósł w przestrzeń kosmiczną nową sondę kosmiczną NASA – Parker Solar Probe. Kim był, albo raczej kim jest Eugene Parker, którego imię nosi najnowsza misja amerykańskiej agencji kosmicznej? Na sam początek można wywnioskować tyle, że musiał mieć ogromny wkład w rozwój astrofizyki, skoro jest pierwszą żyjącą osobą, po której NASA nazwała misję kosmiczną. Do tej pory w ten sposób uhonorowani byli wyłącznie zmarli już naukowcy czy pracownicy agencji.

Eugene Parker urodził się w 1927 r., a już w 1952 r., w wieku 24 lat obronił doktorat z fizyki na Caltech. Później pracował na Uniwersytecie Utah, a od 1955 r. na Uniwersytecie w Chicago w Instytucie Fermiego. Jeszcze przed upływem dekady, Parker zaproponował swoją teorię, w której przedstawił ideę wiatru słonecznego poruszającego się z ponaddźwiękowymi prędkościami. Zauważył, że pole magnetyczne Słońca wytworzyło strukturę, która jest wypełniona plazmą i bardzo gorącymi cząsteczkami gazu, które poruszają się od Słońca w stronę granic Układu Słonecznego. Nie było to nic innego jak wiatr słoneczny, który kształtuje kosmiczną pogodę. Początkowo jednak starsi naukowcy, choć nie mogli doszukać się błędów ani na płaszczyźnie teoretycznej, ani w równaniach matematycznych, niechętnie odnosili się do tego pomysłu. W końcu przeczyło to przekonaniu, że w przestrzeni kosmicznej panuje idealna próżnia. Dopiero misja Mariner 2 wykazała, że faktycznie w kosmosie cały czas są obecne cząsteczki wiatru słonecznego. Wcześniej badania mające na celu wykrycie wiatru słonecznego prowadzili Rosjanie, którzy także otrzymali pozytywne wyniki, jednak były one ograniczone zasięgiem do okolic Ziemi, dopiero Mariner 2 opuścił ziemskie pole magnetyczne, co pozwoliło na szersze badania.

Eugene Parker pracował w Instytucie Fermiego od 1955 r. Zdjęcie zostało wykonane w 1977 r. i pochodzi z archiwów University of Chicago.

Teoretyczny opis wiatru słonecznego to nie jedyne osiągnięcie Eugena Parkera. Przewidział on również kształt, jaki przyjmuje pole magnetyczne Słońca w zewnętrznym obszarze Układu Słonecznego. Jest to spirala Parkera. Ponadto Parker zajmował się problemem, dlaczego korona słoneczna jest dużo gorętsza niż wierzchnie warstwy Słońca. Zasugerował, że podgrzewanie jej mogą spowodować nanoflary – bardzo małe wybuchy na powierzchni Słońca, odpowiedniki dobrze nam znanych rozbłysków słonecznych.

Sonda Parker Solar Probe ma po raz kolejny potwierdzić teorie Eugena Parkera, a także zbadać Słońce z odległości, jakiej do tej pory nie osiągnęła żadna inna sonda kosmiczna. „Zobaczmy, co nas czeka” – takie słowa Parkera zaniesie sonda na Słońce. Zgodnie z nimi, nie pozostaje nam nic innego jak tylko oczekiwać na pierwsze obserwacje.

Podczas konferencji prasowej dotyczącej misji Parker Solar Probe, dr Eugene Parker otrzymał model sondy, która nosi jego imię.

Autor

Anna Wizerkaniuk
Anna Wizerkaniuk

Redaktor portalu astronomicznego AstroNET, członek Rady Klubu Astronomicznego "Almukantarat"