Kolejny rok z rzędu do malowniczego Załęcza Wielkiego zjechali absolwenci gimnazjum, aby wziąć udział w obozie astronomicznym organizowanym przez Klub Astronomiczny „Almukantarat”. Przez dwa tygodnie młodzi pasjonaci nauk ścisłych mogli poznawać podstawy astronomii w teorii oraz w praktyce.

Pierwsza zbiórka uczestników.

W czasie trwania obozu młodzież mogła uczestniczyć w wykładach poświęconym astronomii oraz zajęciach z matematyki i fizyki. Dodatkowo sami mogli zdecydować, w jakich dziedzinach chcieliby poszerzać swoją wiedzę.

Obóz astronomiczny nie może odbyć się bez obserwacji nocnego nieba. Niestety, w pierwszym tygodniu wystąpiły problemy z pogodą, jednak dzięki temu wszyscy mogli zobaczyć taki klasyk kina jak „Asterix. Misja Klepoatra”, który każdemu się spodobał. Na szczęście w drugim tygodniu zła aura opuściła obóz i już w spokoju można było zgłębiać tajniki obserwacji oraz wyszukiwać i oglądać mgławice, galaktyki, asteryzmy czy też wszelakie gromady gwiazd. Chętni mogli zobaczyć również, czym jest astrofotografia.

Uczestnicy podczas jednego z wykładów.

Zgodnie z obozową tradycją odbyła się wycieczka do planetarium. Tym razem, ze względu na remont prowadzony w Chorzowie, wybrana została Łódź. Nikt nie narzekał, gdyż oprócz interesującego pokazu uczestnicy odwiedzili również Centrum Nauki i Techniki EC1 zlokalizowane w zabytkowej elektrociepłowni.

Jak co roku w niedzielę zamiast normalnych zajęć odbył się „Projekt Sunday”, w ramach którego uczestnicy obserwowali Słońce przy pomocy odpowiednich filtrów lub własnoręcznie wykonanych spektroskopów.

Wszyscy chętnie brali udział w innych atrakcjach takich jak śpiewy z gitarą, gry towarzyskie czy gra w siatkówkę. Rozegrany został również coroczny mecz w piłkę nożną między kadrą a uczestnikami, który wprowadził bardzo przyjemną atmosferę sportowej rywalizacji. Najwięcej zabawy przyniosła jednak całonocna gra terenowa w klimatach przygód Asterixa i Obelixa, w której uczestnicy musieli wykonywać różne zadania, aby obronić się przed Juliuszem Cezarem. Co ciekawe gra oferowała dwa warianty podejścia: galijskie oraz rzymskie. Nie zabrakło także spacerów oraz wycieczki rowerowej.

Obóz zakończył się tradycyjnym, całonocnym ogniskiem, przy którym prezydium klubu nadało członkostwa Klubu Astronomicznego „Almukantarat” oraz rozdane zostały nagrody dla zwycięzców konkursów i gry terenowej. Po oficjalnej części można było zostać na śpiewy i rozmowy do samego rana. Następnie nastąpił smutny czas pożegnań, jednak wszyscy mają nadzieje zobaczyć się jak najszybciej.

Tradycyjne ognisko pożegnalne.

Artykuł napisał Łukasz Bargieł.

Autor

Redakcja AstroNETu
Redakcja AstroNETu