Początek kolejnego miesiąca w roku, to bardzo dobry czas dla obserwatorów nocnego nieba. Księżyc we wtorek 2 października przejdzie przez ostatnią kwadrę, zaś w kolejny wtorek — przez nów, stąd każdej kolejnej nocy pokaże się na niebie dużo później i w mniejszej fazie, coraz mniej przeszkadzając w obserwacjach innych ciał niebieskich. O tej porze roku nachylenie ekliptyki do porannego widnokręgu jest bardzo duże, dlatego Srebrny Glob da się obserwować prawie do samego nowiu, a w drugiej części tygodnia bardzo dobrze widoczne będzie tzw. światło popielate Księżyca, czyli jego nocna część, oświetlona światłem odbitym od Ziemi. W poniedziałek 8 października tuż przed świtem będzie możliwość obserwacji Księżyca 23 godziny przed nowiem. W tym tygodniu Księżyc nie odwiedzi żadnej z planet Układu Słonecznego, przejdzie za to niedaleko słabnącej komety 21P/Giacobini-Zinner. Kometa oddala się zarówno od Ziemi, jak i od Słońca, dodatkowo kieruje się na południe i jest widoczna coraz słabiej. Na niebie wieczornym ostatnie chwile widoczności Jowisza przed jego koniunkcją ze Słońcem, coraz mniej czasu jest także na obserwacje Saturna i Westy. Nieco dłużej na nocnym niebie świeci planeta Mars. Natomiast bardzo dobrze widoczne są dwie ostatnie planety Układu Słonecznego: Neptun jest miesiąc po opozycji, zaś Uran znajdzie się po przeciwnej stronie Ziemi niż Słońce pod koniec października i obie planety można obserwować przez całą noc astronomiczną.

 

 

Mapka pokazuje położenie Księżyca i komety 21P/Giacobini-Zinner w pierwszym tygodniu października 2018 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Naturalny satelita Ziemi zaczął październik w fazie 64% na tle gwiazdozbioru Byka, niedaleko gwiazdy ζ Tauri, czyli południowego rogu Byka. O godzinie podanej na mapce Księżyc znajdował się blisko południka centralnego, na wysokości prawie 60° nad widnokręgiem, przecinając linię łączącą gwiazdę El Nath, a więc północny róg Byka z gwiazdą Bellatrix z Oriona, stanowiącą lewy bark wojownika, nieco bliżej pierwszej z wymienionych gwiazd.

Wtorek 2 października i środę 3 października Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Bliźniąt. We wtorek przed południem naszego czasu Srebrny Glob pokaże swoją tarczę oświetloną do połowy, zaś rano — troszeczkę więcej, jego faza wyniosła 53%, zajmując pozycję 2° na południe od pary gwiazd Tejat Prior i Tejat Posterior, czyli η i μ Bliźniąt. Dobę później, przy fazie zmniejszonej do 42% Księżyc przejdzie 12° na południe od Kastora, drugiej co do jasności, choć oznaczanej na mapach nieba grecką literą α gwiazdy Bliźniąt.

W tych dniach Księżyc przejdzie najbliżej komety 21P/Giacobini-Zinner, mijając ją w odległości ponad 23°. Kometa w październiku przejdzie z gwiazdozbioru Jednorożca do Wielkiego Psa, kończąc miesiąc niecałe 2° na północ od gwiazdy η Canis Majoris, tuż przy granicy z Rufą, której jednak nie przekroczy w tym miejscu, ale dopiero w drugiej dekadzie listopada, gdy opuści Wielkiego Psa i przejdzie dalej na południe. W trakcie miesiąca kometa wyraźnie zwolni swój ruch względem gwiazd tła, co jest odbiciem zwiększającego się jej dystansu do Ziemi. 1 października kometa przeszła około 0,5 stopnia od gromady otwartej gwiazd NGC 2301, zaś w niedzielę 7 października i poniedziałek 8 października zbliży się na niecały stopień do gromady otwartej M50. Obecnie jej jasność oceniana jest na jakieś +7,5 magnitudo, zatem do jej obserwacji potrzebny jest teleskop lub większa lornetka. Przy sprzyjającej pogodzie warto wykorzystać najbliższe dni na obserwacje komety, gdyż podczas kolejnego nowiu listopadowego kometa górować będzie bardzo nisko, a jej blask zdecydowanie spadnie. Trajektorię komety w październiku br. można prześledzić na mapce, wykonanej w programie Nocny Obserwator. Pokazana jest pozycja komety o godzinie 5 naszego czasu.

Czwartek 4 października Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Raka, pokazując tarczę już w fazie wyraźnego sierpa 30%. Do godziny 5 Srebrny Glob zdąży się wznieść na wysokość 40°. Tuż na lewo od niego znajdzie się charakterystyczny trapez gwiazd ze środkowej części Raka wraz z mieszczącą się w jego wnętrzu widoczną gołym okiem jako mgiełka gromadą otwartą gwiazd M44. W różnych miejscach na Ziemi Księżyc zakryje dwie południowe gwiazdy trapezu (czyli θ i $delta; Cancri), jak również M44. Niestety nie w Polsce. Właśnie w ten czwartek zaczyna się trwający do początku drugiego kwartału 2020 r. sezon zakryć M44 przez Księżyc, ale Polska ma pecha, gdyż z naszego kraju da się dostrzec tylko jedno zakrycie: 22 października przyszłego roku, lecz te wydarzy się tuż przed świtem, na jaśniejącym niebie. Kolejne zakrycie 18 listopada 2019 r. zdarzy się w dzień, w trakcie znikania Księżyca z widnokręgu. I to by było na tyle. Kolejny sezon zakryć M44 przez Księżyc będzie miał miejsce w latach 2026-27, przy powrocie Księżyc pod ekliptykę w tym miejscu, ale jest dla nas jeszcze gorszy, gdyż tym razem z Polski nie da się dostrzec żadnego z nich.

W sobotę 6 października naturalny satelita Ziemi, w fazie zmniejszonej już do 12% wzejdzie niecałe 3° na lewo od Regulusa, najjaśniejszej gwiazdy Lwa. Dobę później bardzo cieniutki, 6-procentowy sierp Srebrnego Globu pojawi się na nieboskłonie po godzinie 4. Ponad 10° na lewo od niego znajdzie się Denebola, druga co do jasności gwiazda Lwa.

 

 

Mapka pokazuje położenie Jowisza i Saturna w pierwszym tygodniu października 2018 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Po zachodzie Słońca słabo już widoczna jest planeta Jowisz, która o godzinie podanej na mapce zajmuje pozycję na wysokości zaledwie 3° nad południowo-zachodnim widnokręgiem, znikając z niego pół godziny później. Zatem z naszych szerokości geograficznych można w zasadzie tylko naocznie potwierdzić obecność Jowisza w odpowiednim miejscu i tyle. Największa planeta Układu Słonecznego 26 listopada przejdzie przez koniunkcję ze Słońcem i zacznie pojawiać się na niebie porannym w drugiej połowie grudnia. Ale już teraz warto szykować się na ten powrót, ponieważ w okolicach pierwszego dnia zimy Jowisz spotka się w ciasnej koniunkcji z Merkurym, a z nieco dalszej odległości obu planetom potowarzyszy jasna Wenus. Szkoda tylko, że zabraknie wtedy przy nich Księżyca, który spotka się z Merkurym na początku grudnia, a z Jowiszem — na początku stycznia przyszłego roku. Jowisz znika w zorzy wieczornej i do czasu powrotu na niebo poranne znika również z cotygodniowych wpisów.

 

 

Mapka pokazuje położenie Saturna, Marsa i Westy w pierwszym tygodniu października 2018 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Lepiej od Jowisza widoczna jest planeta Saturn i planetoida (4) Westa, choć ich warunki obserwacyjne też nie zachwycają. O godzinie 20, czyli na początku nocy astronomicznej Westa zajmuje pozycję na wysokości około 9°, zaś Saturn — 2° wyżej, lecz oba ciała Układu Słonecznego zachodzą prawie jednocześnie, przed godziną 22. W niedzielę 7 października Westa przejdzie mniej niż 20′ na południe od gwiazdy Kaus Borealis (λ Sgr). Do tego czasu jasność planetoidy zmniejszy się do +7,5 magnitudo. Planeta Saturn powoli przesuwa się na wschód i do końca tygodnia oddali się od pary mgławic M8 i M20 na 2,5 stopnia. Saturn świeci obecnie blaskiem +0,5 magnitudo, przy tarczy o średnicy 16″. Maksymalna elongacja Tytana, tym razem wschodnia, przypada w środę 3 października. Trajektorię Saturna i Westy w październiku br. można prześledzić na mapce, wykonanej w programie Nocny Obserwator.

Planeta Mars najwyżej na niebie znajduje się około godziny 20:30, a zatem już po zapadnięciu nocy astronomicznej. Mars wędruje do środka gwiazdozbioru Koziorożca, cały czas tracąc na jasności i średnicy kątowej. Do końca tygodnia jego blask spadnie do -1,1 wielkości gwiazdowej, a rozmiar tarczy — do 15″. W teleskopach wyraźnie widoczna jest faza planety, wynosząca małe jak na nią 88%.

 

 

Mapka pokazuje położenie Neptuna i Urana w pierwszym tygodniu października 2018 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Neptun z Uranem świecą przez prawie całą noc, w tym przez całą najciemniejszą część nocy, gdy Słońce schowane jest więcej, niż 18° pod widnokrąg. 7 października minie miesiąc od opozycji Neptuna i planeta góruje już przed godziną 23, wędrując przez środek trójkąta gwiazd 81, 82 i 83 Aquarii, dzięki czemu jest ona łatwa do odnalezienia w teleskopach. Neptun nadal świeci blaskiem +7,8 wielkości gwiazdowej.

Przedostatnia planeta Układu Słonecznego do swojej opozycji dopiero się zbliża i najwyżej nad widnokręgiem znajduje się trzy godziny po Neptunie, przed godziną 2 w nocy. Uran świeci obecnie blaskiem +5,7, a do niedzieli 7 października zbliży się do gwiazdy o Psc na mniej niż 3,5 stopnia.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher