Sonda Dawn zamilkła już na zawsze, tym samym kończąc 11-letnią misję do największych planetoid w Układzie Słonecznym.

Naukowcy próbowali skontaktować się z sondą 31 października oraz 1 listopada, wykorzystując w tym celu Sieć Głębokiego Kosmosu (ang. Deep Space Network), jednak obie próby były bezskuteczne. Szybko wykluczono różne możliwe przyczyny braku łączności i stwierdzono, że w końcu skończył się zapas paliwa, który był niezbędny do utrzymania urządzenia w prawidłowym położeniu, tak by zachowana była łączność radiowa z Ziemią.

Sonda Dawn została wystrzelona w 2007 roku, kiedy to rozpoczęła liczącą 6,9 miliarda kilometrów podróż, by zbadać dwa największe ciała z pasa głównego planetoid, znajdującego się między orbitami Marsa i Jowisza. Do swojego pierwszego celu – Westy, Dawn dotarła w 2011 r., wokół której krążyła przez cztery lata. Później została przeniesiona na orbitę wokół Ceres, gdzie znajdowała się do końca misji. W momencie wejścia na orbitę wokół Ceres, sonda Dawn stała się pierwszym statkiem zbudowanym przez człowieka, który znalazł się w pobliżu planety karłowatej, a także pierwszym, który orbitował wokół dwóch ciał niebieskich poza Ziemią.

NASA

Jednymi z głównych osiągnięć misji było stwierdzenie, jak ważne jest położenie obiektu w czasie formowania i wczesnej ewolucji Układu Słonecznego, a także dostarczenie kolejnych argumentów przemawiających za możliwością obecności oceanów na planetach karłowatych w pewnym okresie ich istnienia. Te dane, które do tej pory zostały przeanalizowane, stanowią zaledwie skrawek spuścizny, jaką pozostawiła po sobie Dawn. Wiele informacji zebranych przez sondę czeka jeszcze na szczegółowe przestudiowanie. Mogą dostarczyć nam informacji o rozwoju nie tylko naszego układu planetarnego, ale również tych pozasłonecznych, których coraz więcej odkrywamy.

Mimo że zespół zajmujący się sondą Dawn był przygotowany na to, że stracą z nią kontakt, to nie przewidywali zniszczenia urządzenia, zanim to nastąpi. Rozbicie jej o powierzchnię Ceres mogłoby doprowadzić do zanieczyszczenia planetoidy mikroorganizmami, które Dawn przywiozła ze sobą z Ziemi. Dlatego też wprowadzono ja na taką orbitę, po której będzie krążyć co najmniej 20 lat. Z szacunków, które wykonali inżynierowie, istnieje ponad 99-procentowe prawdopodobieństwo, że pozostanie na niej przez 50 lat. Jest to wystarczająco dużo czasu, by wysłać tam kolejną misję. Na razie jednak musimy zadowolić się tym, co osiągnęliśmy dzięki Dawn, a tego na pewno jest dużo.

Fakt, że moja ramka od tablicy rejestracyjnej głosi „Mój inny pojazd jest w pasie planetoid”, pokazuje, jak bardzo jestem dumny z Dawn. Wymagania stawiane Dawn były ogromne, ale za każdym razem sprostała wyzwaniu. Trudno jest pożegnać się z tym wyjątkowym statkiem kosmicznym, ale nadszedł czas.

Marc Rayman, dyrektor misji i główny inżynier
Source :

NASA

Autor

Anna Wizerkaniuk
Anna Wizerkaniuk

Redaktor portalu astronomicznego AstroNET, członek Rady Klubu Astronomicznego "Almukantarat"