Powoli kończy się pierwszy miesiąc i zaczyna drugi miesiąc 2019 roku. W tym czasie noce będą prawie bezksiężycowe, gdyż naturalny satelita Ziemi zbliża się do nowiu, przez który przejdzie 4 lutego przed północą naszego czasu. Jednak zanim Księżyc przejdzie na niebo wieczorne, zakryje gwiazdę 4. wielkości χ Ophiuchi oraz powracającą na poranne niebo po spotkaniu ze Słońcem planetę Saturn. Jeśli tylko dopisze pogoda, warto podjąć próbę obserwacji zwłaszcza tego ostatniego zjawiska, gdyż jest to jedyne widoczne z Polski i w ogóle z dużych północnych szerokości geograficznych zakrycie Saturna w trwającej do końca br. serii zakryć tej planety przez Księżyc. A następne takie zjawisko nieprędko, dopiero 4 stycznia 2025 r., również jedyne widoczne z Polski z trwającej wtedy serii zakryć. Przed lutowym zakryciem Saturna Srebrny Glob odwiedzi także planety Jowisz i Wenus, zakrywając drugą z nich, lecz te zjawisko widoczne będzie (nie licząc jakichś drobnych wysepek i marynarzy na przepływających akurat w tym rejonie statków) tylko dla stworzeń morskich, mieszkających w zachodnim Pacyfiku, na obszarze od Wysp Fidżi i Salomona na południowym zachodzie do Hawajów na północnym wschodzie. Pas zakrycia ominie jednak wszystkie wymienione archipelagi. W drugiej połowie nocy można obserwować dwie mirydy: R Leo i χ Cygni, natomiast na niebie wieczornym pogarszają się warunki obserwacyjne planet Neptun, Mars i Uran oraz mirydy o Ceti. Żegna się z nami także kometa 46P/Wirtanen, która dość szybko oddala się od Słońca i Ziemi, cały czas słabnąc. Zatem koniec miesiąca jest dobrym momentem na rozstanie się z nią, mimo braku, lub prawie braku Księżyca na niebie.

 

 

Animacja pokazuje położenie Księżyca, planet Jowisz, Wenus i Saturn oraz gwiazdy χ Oph na przełomie stycznia i lutego 2019 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Opis zdarzeń na przełomie stycznia i lutego warto zacząć od tego, co się dzieje nad ranem, gdyż to o tej porze doby zdarzy się najwięcej. A to za sprawą Księżyca, który w niedzielę 27 stycznia przeszedł przez ostatnią kwadrę i w tym tygodniu dąży do nowiu. Nachylenie ekliptyki do porannego horyzontu, jak zawsze na pograniczu zimy i wiosny, niestety się pogarsza, ale jeszcze pod koniec stycznia efekt ten nie jest bardzo silny, stąd Srebrny Glob da się obserwować prawie przez cały tydzień, jak odwiedza trzy planety Układu Słonecznego i zakrywa dość jasną gwiazdę.

Księżyc zaczął tydzień w gwiazdozbiorze Wagi, w którym spędzi również poranek 29 stycznia. Dziś rano na godzinę przed wschodem Słońca (na tę porę wykonane są mapki animacji) Księżyc był tuż po górowaniu i przebywał w południowej części nieba, niestety niezbyt wysoko, jakieś 26° nad widnokręgiem, prezentując tarczę, oświetloną w 46%. W tamtej chwili tworzył on trójkąt prawie prostokątny z dwiema najjaśniejszymi gwiazdami konstelacji, czyli Zuben Eschamali (ponad 8° na wschód od Księżyca) i Zuben Elgenubi (5° pod Księżycem). We wtorek o tej samej porze faza księżycowej tarczy spadnie do 36%. Do tego czasu przesunie się ona kilkanaście stopni na południowy wschód, docierając na odległość ponad 10° na wschód od Zuben Elgenubi.

Środę 30 stycznia i czwartek 31 stycznia Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Wężownika, choć poranek środowy tuż po opuszczeniu wąskiego w tym miejscu obszaru gwiazdozbioru Skorpiona. W środę jego sierp zwęzi się do 27%, zaś 8° pod nim da się dostrzec Antaresa, najjaśniejszą gwiazdę Skorpiona. Natomiast odpowiednio 10 i 16 stopni na lewo od Księżyca znajdzie się coraz szersza para gwiazd Jowisz-Wenus. W środę dojdzie do pierwszego z wymienianych we wstępie zakryć, za księżycową tarczą zniknie gwiazda 4. wielkości χ Ophiuchi, leżąca tuż przy granicy Wężownika ze Skorpionem. Można ją odnaleźć na linii, łączącej dużo jaśniejszą gwiazdę Graffias (β Sco) z gwiazdą również 4. wielkości ν Sco, odkładając jeszcze 2-krotnie dzielącą je odległość. χ Oph zniknie za tarczą Srebrnego Globu kilka minut po godzinie 6 rano i wyłoni się zza niego ponownie jakieś 20 minut po godzinie 7, już na jasnym niebie. Dokładne czasy zakryć i odkryć dla 10 miast Polski pokazuje tabela poniżej. Zjawisko da się dostrzec z całej zachodniej części Europy i z północno-zachodniej Afryki.

Dobę później Księżyc zmniejszy fazę do 18% i pokaże się między Jowiszem a Wenus, przy kolejnej gwieździe 4. wielkości ξ Ophiuchi. Ona również zostanie zakryta, lecz niestety stanie się to już za dnia naszego czasu, od mniej więcej 7:50 do 8:40, dlatego dla niej nie zamieszczam dokładnych czasów. Na godzinę przed świtem Srebrnemu Globowi braknie jeszcze do ξ Oph mniej więcej 45′. Tego ranka planeta Jowisz znajdzie się ponad 3° na prawo od Księżyca, zaś planeta Wenus — 5° na lewo. W kolejnych godzinach Księżyc zbliży się do Wenus, zachodząc około południa, niecałe 4° od Wenus, a mieszkańcy przyrównikowej części Oceanu Spokojnego od Ameryki Południowej i Środkowej do Hawajów i Wysp Salomona będą mieli sposobność zaobserwowania zakrycia drugiej planety od Słońca przez Księżyc. Jest to dobra okazja do spróbowania dostrzeżenia obu planet na dziennym niebie. O ile Jowisza raczej nie da się odnaleźć bez pomocy przyrządów optycznych, to z Wenus powinno się to udać. Mnie udało się to na początku grudnia zeszłego roku, przy jednym z poprzednich spotkań Księżyca z Wenus. Obecnie blask Wenus spadł już niestety do -4,2 wielkości gwiazdowej, jej tarcza do końca tygodnia zmniejszy średnicę do 19″ i zwiększy fazę do 63%. Planeta Jowisz świeci blaskiem -1,9 wielkości gwiazdowej, przy średnicy tarczy 34″. Do niedzieli 3 lutego dystans między planetami zwiększy się do ponad 11°.

W układzie księżyców galileuszowych planety w tym tygodniu będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie Almanachu Astronomicznego na 2019 r. Tomasza Ściężora oraz programu Starry Night):

  • 28 stycznia, godz. 7:03 – minięcie się Europy (N) i Kallisto w odległości 21″, 124″ na zachód od brzegu tarczy Jowisza,
  • 29 stycznia, godz. 4:12 – przejście Kallisto 4″ na południe od brzegu tarczy Jowisza,
  • 29 stycznia, godz. 6:58 – Europa chowa się w cień Jowisza, 22″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 31 stycznia, godz. 4:08 – o wschodzie Jowisza Europa i jej cień na tarczy Jowisza (Europa w IV ćwiartce, przy zachodnim brzegu planety, jej cień — w I ćwiartce, przy wschodnim brzegu),
  • 31 stycznia, godz. 4:21 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
  • 31 stycznia, godz. 6:18 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 31 stycznia, godz. 7:10 – Io chowa się w cień Jowisza, 14″ na zachód od tarczy Jowisza (początek zaćmienia),
  • 1 lutego, godz. 4:20 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 1 lutego, godz. 5:20 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 1 lutego, godz. 6:32 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 1 lutego, godz. 7:32 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 2 lutego, godz. 4:50 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 3 lutego, godz. 5:11 – wejście cienia Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 3 lutego, godz. 7:13 – zejście cienia Ganimedesa z tarczy Jowisza.

 

Dwa kolejne poranki Księżyc ma zarezerwowane na odwiedziny gwiazdozbioru Strzelca, do którego 1 lutego wejdzie również planeta Wenus. W piątek 1 lutego Srebrny Glob pokaże się w zachodniej części Strzelca, jakieś 6° na wschód od Wenus i jednocześnie tylko 2° na wschód od pary mgławic M8 i M20, niedaleko której swoją pętlę na niebie w zeszłym sezonie kreśliła planeta Saturn. Tego ranka księżycowy sierp zwęzi się do 11%. W sobotę sierp Księżyca zrobi się jeszcze węższy, pokaże fazę zaledwie 6% i dotrze do planety Saturn, która od zeszłego roku przesunęła się mniej więcej 12° na wschód, pod charakterystyczny wianuszek gwiazd z północno-wschodniej części głównej figury Strzelca. Tego ranka naturalny satelita Ziemi zakryje zarówno planetę Saturn, jak i gwiazdy wspomnianego wianuszka, lecz żeby zaobserwować wszystkie zakrycia, trzeba by się szybko przenosić z Afryki do Ameryki Południowej lub na Antarktydę. Na szczęście dla nas najbardziej atrakcyjne zakrycie Saturna będzie widoczne z dużych północnych szerokości geograficznych, a Europa środkowa może nie znajdzie się na szczycie listy najlepszych miejsc do jego obserwacji (te miejsce zajmie Afryka, gdzieś na pograniczu algiersko-nigeryjsko-malijskim), ale dużo mu nie ustąpi. W Polsce zakrycie zacznie się około godziny 6 rano i skończy się jakieś 45 minut później, już po wschodzie Słońca nad większością kraju. Dokładne czasy zakryć i odkryć dla 10 miast Polski pokazuje tabela poniżej. W trakcie zjawiska Saturn zaprezentuje tarczę o średnicy 15″ i jasności +0,6 wielkości gwiazdowej. Tak się składa, że również tego dnia przypada maksymalna, zachodnia, elongacja Tytana, najjaśniejszego księżyca Saturna, który w trakcie zjawiska znajdzie się 2,5 minuty na zachód od Saturna i zniknie za Księżycem 4 minuty przed swoją planetą macierzystą. Trochę większy odstęp czasu oddzieli odkrycie Tytana od początku odkrycia pierścieni Saturna. Tytan wyłoni się zza księżycowej tarczy jakieś 7,5 minuty wcześniej. A sama planeta z układem pierścieni jest na tyle duża, że zakrycie całego układu potrwa ponad 100 sekund. Jak już pisałem we wstępie, warto wybrać się na obserwację tego zakrycia Saturna, gdyż jest to jedyne widoczne z półkuli północnej (i tak się szczęśliwie składa, że również z Europy) zakrycie Saturna w trwającej 13 miesięcy do końca br. serii 15 zakryć tej planety przez Księżyc. Kolejna taka seria zdarzy się w latach 2024-25 i również z Polski da się zaobserwować tylko jedno zakrycie.

 

Zakrycie gwiazdy χ Oph i planety Saturn przez Księżyc na przełomie stycznia i lutego 2019 r. (czasy UT)
Miasto χ Oph (4,2 mag)
30 I
Saturn (0,6 mag)
2 II
Zakrycie Wysokość Księżyca
nad horyzontem
[°]
Wysokość Słońca
nad horyzontem
[°]
Odkrycie Wysokość Księżyca
nad horyzontem
[°]
Wysokość Słońca
nad horyzontem
[°]
Zakrycie Wysokość Księżyca
nad horyzontem
[°]
Wysokość Słońca
nad horyzontem
[°]
Odkrycie Wysokość Księżyca
nad horyzontem
[°]
Wysokość Słońca
nad horyzontem
[°]
Gdańsk 5:07:50 15 < -12 6:21:12 17 -3 6:04:54 5 -4 6:40:47 8 0
Kraków 5:06:33 19 -11 6:24:48 22 0 5:55:11 8 -3 6:42:52 12 3
Krosno 5:09:07 20 -10 6:27:37 22 2 5:57:23 9 -2 6:44:30 13 5
Łódź 5:06:59 17 < -12 6:23:19 20 -1 5:58:59 6 -4 6:42:06 10 2
Poznań 5:03:49 16 < -12 6:19:40 19 -3 5:56:29 5 -6 6:40:23 9 0
Suwałki 5:13:55 16 -10 6:26:38 18 0 6:12:25 7 -1 6:42:50 10 3
Szczecin 5:01:28 14 < -12 6:16:23 18 -5 5:55:33 3 -8 6:39:01 7 -2
Warszawa 5:09:42 17 -11 6:25:12 19 0 6:03:07 7 -2 6:42:58 11 3
Wrocław 5:02:58 17 < -12 6:20:14 20 -2 5:53:11 5 -6 6:40:32 10 1
Żywiec 5:05:16 19 -12 6:23:59 22 0 5:53:06 6 -4 6:42:22 12 3

 

W niedzielę 3 lutego Księżyc wzejdzie zaledwie 40 minut przed Słońcem i do świtu zdąży się wznieść na wysokość 4°. Dodając do tego, że jego faza zmaleje do zaledwie 2%, jego wyłowienie z zorzy porannej staje się wyzwaniem dla doświadczonych obserwatorów i może być bardzo trudne lub nawet niemożliwe bez lornetki, czy teleskopu.

 

 

Mapka pokazuje położenie mirydy χ Cygni na przełomie stycznia i lutego 2019 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Przed obserwacjami Księżyca i widocznych rano planet warto skierować lornetkę lub teleskop w kierunku północno-wschodnim, gdzie wznosi się miryda χ Cygni. Gwiazda maksimum swojej jasności ma już za sobą, jej blask spadł już poniżej +6 magnitudo i przestaje być ona widoczna gołym okiem. Lecz jej warunki obserwacyjne się poprawiają: na koniec nocy astronomicznej χ Cyg zdąży się wznieść na ponad 30° ponad północno-wschodni widnokrąg. Wygenerowaną na stronie AAVSO mapkę okolic χ Cygni z naniesionymi jasnościami gwiazd porównania można znaleźć tutaj. Na mapce numerem 39 (oznaczającym jasność pomnożoną przez 10) oznaczona jest gwiazda η Cygni, zaś numerem 47 — φ Cygni. Dzieli je na niebie 6°, a zatem mieszczą się one w jednym polu widzenia lornetki. Na mapce z zaznaczoną pozycją gwiazdy względem widnokręgu są to najbliższe jasne sąsiadki χ Cyg. Pierwsza z gwiazd jest na lewo od niej, druga — na prawo, tuż pod literą „C” w nazwie gwiazdy.

 

 

Mapka pokazuje położenie planet Neptun, Mars i Uran oraz mirydy o Ceti na przełomie stycznia i lutego 2019 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Widoczne wieczorem po zachodniej stronie nieboskłonu planety coraz bardziej zbliżają się do horyzontu. Najwyraźniej da się to zaobserwować w przypadku wędrującego przez gwiazdozbiór Wodnika Neptuna. Ostatnia z planet Układu Słonecznego na początku nocy astronomicznej (w tym tygodniu około godziny 18:30) zajmuje pozycję na wysokości około 10° i zachodzi godzinę później. Stąd jej warunki obserwacyjne są najtrudniejsze, a obraz najbardziej zniekształcony przez turbulencje atmosfery. Do końca tygodnia planeta zbliży się do gwiazdy φ Aquarii na mniej niż 2,5 stopnia. Blask Neptuna osłabł do +8 wielkości gwiazdowej, a planeta szykuje się do marcowej koniunkcji ze Słońcem i już za dwa tygodnie zajdzie jeszcze zanim zrobi się do końca ciemno.

Planeta Mars tworzy coraz ciaśniejszą parę z planetą Uran. Obie planety na początku nocy astronomicznej znajdują się znacznie wyżej od Neptuna, na wysokości mniej więcej 40° nad południowo-zachodnim widnokręgiem. Mars znika za linią horyzontu około godziny 23, Uran czyni to na razie mniej więcej pół godziny później. Do niedzieli 3 lutego dystans między planetami spadnie do 6°, a Uran na początku przyszłego tygodnia przejdzie do gwiazdozbioru Barana, żegnając się z Rybami na dobre kilkadziesiąt lat. Jasność Marsa zmniejszyła się już do +0,9 wielkości gwiazdowej, przy tarczy o średnicy 6″. Blask Urana wynosi +5,8 wielkości gwiazdowej. 30 stycznia Mars przejdzie pół stopnia od gwiazdy 5. wielkości ζ Psc, niedaleko której Uran kreślił swoją pętlę 2 lata temu. Natomiast sam Uran oddala się powoli od gwiazdy o Psc i do końca tygodnia zwiększy dystans do niej do 1,5 stopnia.

W tym samym rejonie nieba znajduje się gwiazda zmienna Mira Ceti. Podobnie jak χ Cygni także i ona słabnie. Obecnie jej jasność oceniana jest na około +5 magnitudo, czyli wciąż można ją dostrzec gołym okiem. Jest ona najbardziej na wschód wysuniętym obiektem opisywanym pod tą mapką i wciąż jest widoczna dość wysoko. Wygenerowaną na stronie AAVSO mapkę okolic Miry z naniesionymi jasnościami gwiazd porównania można znaleźć tutaj.

 

 

Mapka pokazuje położenie mirydy R Leo na przełomie stycznia i lutego 2019 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Przed północą po wschodniej stronie nieba świeci kolejna miryda R Leonis. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich miryd ta właśnie teraz przechodzi przez maksimum swojej jasności. Jej blask zwiększył się prawie +5 magnitudo i można ją dostrzec gołym okiem. Spośród gwiazd otoczenia wyróżnia ją również ciemnoczerwona barwa, widoczna zwłaszcza podczas maksimum jasności. Jeśli nie gołym okiem, to na pewno już przez małą lornetkę. Wygenerowaną na stronie AAVSO mapkę okolic R Leo z naniesionymi jasnościami gwiazd porównania można znaleźć tutaj.

 

 

Animacja pokazuje położenie komety 46P/Wirtanen na przełomie stycznia i lutego 2019 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

 

Kometa Wirtanena jest już daleko od Ziemi i od Słońca, a jej blask już wyraźnie osłabł. Kometa nadal wędruje przez wschodnie krańce gwiazdozbioru Welkiej Niedźwiedzicy, kierując się ku gwieździe 3. wielkości θ UMa, którą minie 11 lutego w odległości 15 minut kątowych, a do niedzieli 3 lutego zmniejszy dystans do niej do 2,5 stopnia. Kometa góruje po północy prawie w zenicie, a więc jest u nas widoczna bardzo dobrze, ale ze względu na jej słabnący blask obecny tydzień jest ostatnim, w którego opisie się ona pojawiła. Trajektorię Komety Wirtanena do początku lutego można prześledzić na mapce, wygenerowanej w programie Nocny Obserwator Janusza Wilanda.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher