Kolejny tydzień listopada zacznie się najciekawszym wydarzeniem astronomicznym dla mieszkańców naszej części świata, czyli przejściem Merkurego na tle Słońca w godzinach popołudniowych w poniedziałek 11 listopada. Niestety w Polsce da się obserwować tylko początek zjawiska, które skończy się po zachodzie Słońca nad Europą. Natomiast na wieczornym niebie na pożegnanie planet Jowisz i Saturn, dołączy do nich planeta Wenus, pojawiająca się wreszcie po około 9-miesięcznej nieobecności. Na razie bardzo nisko nad widnokręgiem, ale wkrótce planeta nabierze wysokości. We wtorek 12 listopada Księżyc przejdzie przez pełnię, co oznacza, że najbliższe noce pozostaną rozświetlone jego silną łuną, przez którą raczej nie przebiją się planety Neptun i Uran. Natomiast na niebie porannym widoczna jest planeta Mars oraz meteory z corocznego roju Leonidów, lecz one także zginą w księżycowym blasku.

 

 

Animacja pokazuje symulację przejścia Merkurego na tle Słońca, tak jak to widać ze Zgorzelca w południowo-zachodniej Polsce (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

 

Pierwszy dzień bieżącego tygodnia odznaczy się rzadkim zjawiskiem, którym jest przejście planety Merkury na tle Słońca. Na szczęście nie jest to tak rzadkie zjawisko, jak przejście Wenus na tle tarczy słonecznej, lecz kolejne przejścia dzieli od kilku do kilkunastu lat. Jeśli tym razem pogoda nie pozwoli na obserwację zjawiska, to następna szansa wydarzy się dopiero w latach 2032 i 2029 (również w listopadzie, ale tym razem przed południem naszego czasu). Przejście Merkurego zacznie się około godziny 13:35 naszego czasu i skończy się o 19:04. Środek zjawiska przypada na godzinę 16:20, czyli mniej więcej moment zachodu tarczy słonecznej nad Polską. Dlatego u nas da się obserwować tylko początek zjawiska.

Załączona wyżej animacja pokazuje symulację przebiegu zjawiska w południowo-zachodniej Polsce, gdzie jesienne Słońce zachodzi najpóźniej i przejście da się obserwować najdłużej. Pokazany jest widok odwrócony, tak jak wygląda obraz Słońca w teleskopie. Niestety tarcza Merkurego w trakcie przejścia ma około 6-krotnie mniejszą średnicę od tarczy planety Wenus, dlatego nie da się jej dostrzec bez pomocy przyrządów optycznych i do zaobserwowania zjawiska potrzebny jest teleskop wyposażony w odpowiedni filtr. Merkury jest tak mały, że gdyby na tarczy Słońca pojawiła się jakaś plama, to prawdopodobnie miałaby powierzchnię o wiele większą od wytwarzanej przez Merkurego plamki. Oczywiście sama planeta spowoduje bardzo minimalne osłabienie blasku Słońca i nie da się tego stwierdzić bez dokładnych pomiarów. Więcej o zjawisku można przeczytać m.in. na angielskiej stronie Eclipse Wise.

 

 

Animacja pokazuje położenie planet Wenus, Jowisz i Saturn na początku drugiej dekady listopada 2019 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Po zachodzie Słońca na niebie zaczynają pojawiać się obiekty nocnego nieba, a jako pierwsze przez zorzę wieczorną przebijają się planety Jowisz i Saturn. Od tego tygodnia dołączy do nich jeszcze planeta Wenus, która z naszych szerokości geograficznych była nieobserwowalna przez jakieś 9 miesięcy, ze względu na niekorzystne położenie nachylenie ekliptyki do widnokręgu.

Dwie widoczne od dawna planety, czyli Jowisz i Saturn, powoli kończą swój sezon obserwacyjny. Jowisz godzinę po zachodzie Słońca zajmuje pozycję na wysokości zaledwie 6° nad południowo-zachodnim widnokręgiem, a znika za linią horyzontu niecałą godzinę później. Dlatego nie można liczyć na wiele więcej, niż dostrzeżenie planety gołym okiem i stwierdzenie, że jest tam, gdzie powinna być. Obecnie Jowisz ma blask -1,9 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza ma średnicę 33″.

W przypadku bardzo dobrej stabilności atmosfery w układzie księżyców galileuszowych planety w tym tygodniu będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):

  • 15 listopada, godz. 18:02 – Io chowa się za tarczę Jowisza (początek zakrycia),
  • 16 listopada, godz. 16:11 – od zachodu Słońca Io i jej cień na tarczy Jowisza (w IV ćwiartce),
  • 16 listopada, godz. 17:28 – wejście Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 16 listopada, godz. 17:30 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 16 listopada, godz. 18:12 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza.

 

Nieco lepiej widoczna jest planeta Saturn, znajdująca się początkowo kilka stopni wyżej. Saturn znika z nieboskłonu 1,5 godziny po Jowiszu i w jego przypadku też nie można liczyć na zbyt ładny obraz teleskopowy. Saturn świeci obecnie z jasnością +0,6 magnitudo, przy średnicy tarczy 16″. Maksymalna elongacja Tytana, tym razem zachodnia, przypada w piątek 15 listopada.

Pod koniec tygodnia na niebie wieczornym zacznie pojawiać się planeta Wenus. Jako wskazówkę do jej odnalezienia bardzo dobrze nadaje się planeta Jowisz. W trakcie tygodnia Wenus zmniejszy odległość do Jowisza z ponad 13° w poniedziałek 11 listopada do 7° w niedzielę 17 listopada. W tym czasie jej wysokość nad widnokręgiem 45 minut po zachodzie Słońca (na tę porę wykonane są mapki animacji) wyniesie około 1°, a więc do jej dostrzeżenia potrzebny jest bardzo odsłonięty widnokrąg. Ale jeśli uda się taki znaleźć, to z dostrzeżeniem Wenus nie powinno być kłopotu, gdyż jej jasność wynosi -3,9 wielkości gwiazdowej. Planeta jest jeszcze daleko od nas, stąd jej tarcza ma średnicę 11″ i fazę ponad 90%.

 

 

Mapka pokazuje położenie planet Neptun i Uran na początku drugiej dekady listopada 2019 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

O ciemne niebo w tym tygodniu jest trudno ze względu na silną łunę od Księżyca w okolicach pełni. Dlatego na widoczne po zapadnięciu ciemności planety Neptun i Uran trzeba zaczekać do drugiej części tygodnia, gdy Srebrny Glob troszkę zmniejszy blask i zacznie wschodzić kilka godzin po zachodzie Słońca, zostawiając trochę miejsca dla słabszych ciał niebieskich.

Planeta Neptun powoli wyhamowuje swój ruch względem gwiazd tła, przygotowując się do zmiany kierunku ruchu pod koniec miesiąca. I jeszcze przez kilkanaście dni zbliży się nieco do trójki gwiazd 81, 82 i 83 Aquarii, które odwiedzała w poprzednim sezonie obserwacyjnym. Do końca tygodnia Neptun znajdzie się prawie dokładnie w połowie drogi między gwiazdą φ Aquarii a wspomnianym trójkątem, świecąc blaskiem +7,9 magnitudo.

Druga z planet, planeta Uran kreśli swoją pętlę w południowo-zachodniej części Barana, niedaleko granicy z Rybami. Jednak nie zdoła jej już przekroczyć. Uran zbliża się do linii, łączącej najjaśniejsze gwiazdy konstelacji Barana i Ryb, czyli Hamala z Alrishą, nieco bliżej drugiej z wymienionych gwiazd. Jasność Urana, to +5,7 magnitudo.

Uran zszedł już z linii, łączącej Hamala z Mirą, która przez moment rywalizowała z odległym o 13° na północny wschód Menkarem. Mira już niestety słabnie, jej jasność oceniana jest na mniej więcej +3,5 wielkości gwiazdowej. A bliskość bardzo jasnego Księżyca nie ułatwi jej obserwacji na początku tygodnia. Trzeba poczekać na drugą jego część, tak samo, jak dla obserwacji dwóch ostatnich planet Układu Słonecznego.

 

 

Mapka pokazuje położenie Księżyca i planety Uran na początku drugiej dekady listopada 2019 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Księżyc zacznie tydzień na pograniczu gwiazdozbiorów Barana i Wieloryba, 8° na wschód od Urana, z tarczą oświetloną w 99%. Pełnia przypada we wtorek 12 listopada o 15:34 naszego czasu, czyli godzinę przed swoim wschodem w Polsce. Natomiast w nocy Srebrny Glob przejdzie już do gwiazdozbioru Byka, wędrując 9° na południe od Plejad. Kolejnej nocy faza tarczy naturalnego satelity Ziemi spadnie do 98%, a tłem jej wędrówki stanie się duża gromada otwarta gwiazd Hiady. Niestety Księżyc ominie najjaśniejsze gwiazdy gromady, a przed świtem dotrze 2,5 stopnia na północ od Aldebarana, najjaśniejszej gwiazdy Byka. W środę 13 listopada Księżyc nadal pozostanie w Byku, zmniejszając fazę do 93%. Tej nocy Księżyc będzie wędrował jakieś 7° na południe od gwiazdy El Nath, drugiej co do jasności gwiazdy konstelacji i jednocześnie 2-3 stopnie na zachód od gwiazdy ζ Tauri, czyli południowego rogu Byka.

W piątek 15 listopada i sobotę 16 listopada Srebrny Glob odwiedzi gwiazdozbiór Bliźniąt. W piątek jego tarcza zmniejszy fazę do 89% i dotrze na pogranicze Bliźniąt, Byka i Oriona. Dobę później faza wyniesie 81%, a Księżyc zajmie pozycję prawie dokładnie w środku Bliźniąt.

Ostatniej nocy tego tygodnia Księżyc przejdzie do gwiazdozbioru Raka i pojawi się na nieboskłonie około godziny 20, a zatem ponad 4 godziny po zachodzie Słońca i dwie godziny po zapadnięciu nocy astronomicznej. Wieczorem 8° nad nim pokaże się Polluks, najjaśniejsza gwiazda Bliźniąt, a o stopień bliżej na wschód z Księżycem sąsiadować będzie gromada gwiazd M44. Niestety blask Księżyca sprawi, że raczej nie da się jej wtedy dostrzec.

 

 

Animacja pokazuje położenie planety Mars i radiantu roju meteorów Leonidów na początku drugiej dekady listopada 2019 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Planeta Mars powoli wznosi się coraz wyżej i na godzinę przed wschodem Słońca zajmuje pozycję na wysokości około 12° nad wschodnią częścią nieboskłonu. Do końca tygodnia Czerwona Planeta oddali się od Spiki, najjaśniejszej gwiazdy Panny, na ponad 5°. Jasność planety wynosi obecnie około +1,7 magnitudo.

Jak zawsze w połowie listopada promieniują meteory ze słynnego roju Leonidów, który od czasu do czasu pokazuje prawdziwe deszcze, z tysiącami zjawisk w czasie godziny. Niestety w tym roku nie prognozuje się takiej obfitości, a dodatkowo niedaleko radiantu roju znajdzie się Księżyc w fazie przed ostatnią kwadrą, sprawiając, że liczba widocznych zjawisk jeszcze bardziej spadnie.

 

 

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher