Nowy model geochemiczny wskazuje na to, że dwutlenek węgla pochodzący z wnętrza Enceladusa może być wytwarzany w procesie reakcji chemicznych zachodzących na dnie oceanu znajdującego się na tym księżycu. Analiza zebranych danych dotyczących strumienia gazu i zmrożonej wody morskiej wytryskującego z pęknięć w powierzchni satelity Saturna wskazuje na to, że wnętrze księżyca i procesy w nim zachodzące mogą być dużo bardziej złożone.

Choć misja Cassini zakończyła się ponad 2 lata temu, dane przez nią zebrane nadal są poddawane szczegółowej analizie. Wykonana przez sondę spektrometria masowa wskazuje model, który najlepiej tłumaczy obecność dużych ilości dwutlenku węgla. Ma on powstawać w wyniku reakcji geochemicznych pomiędzy skalistym jądrem księżyca a wodami podpowierzchniowego oceanu. Po uwzględnieniu wcześniejszych odkryć krzemu i wodoru cząsteczkowego można wnioskować, że jądro jest dużo bardziej zróżnicowane pod względem geochemicznym, niż sądzono. Wyznaczono przedziały koncentracji dwutlenku węgla, które są bardzo podobne do tych, których można się spodziewać po rozpuszczeniu i powstaniu niektórych związków krzemu i minerałów dna oceanicznego, zawierających dwutlenek węgla.

Badania wyrzucanych z wnętrza Enceladusa strumieni materii pozwala nie tylko na określenie składu chemicznego podpowierzchniowego oceanu i tego, w jaki sposób do tego doszło do wzbogacenia tej struktury w takie, a nie inne pierwiastki, ale także mogą zostać one wykorzystane do określenia, czy warunki panujące wewnątrz niego są na tyle sprzyjające, by mogło na Enceladusie zaistnieć życie w postaci mikrobów.

Źródła:

AstronomyNow

Autor

Anna Wizerkaniuk

Z wykształcenia inżynier elektronik, studiuje elektronikę na Politechnice Wrocławskiej, członek Zarządu Klubu Astronomicznego Almukantarat