W piątek 20 marca, przed godziną 5 naszego czasu Słońce przetnie równik niebieski w drodze na północ i tym samym na północnej półkuli Ziemi zacznie się astronomiczna wiosna. Ale dzięki refrakcji atmosferycznej, powodującej pozorne podnoszenie się ciał niebieskich przebywających blisko linii widnokręgu, zrównanie dnia z nocą nastąpi już kilka dni wcześniej, we wtorek 17 marca. Początek wiosny zbiegnie się z nowiem Księżyca, przez który naturalny satelita Ziemi przejdzie w przyszłym tygodniu, 24 marca. Niestety, ze względu na niekorzystne nachylenie ekliptyki do porannego widnokręgu, zginie on w zorzy porannej jeszcze przed początkiem wiosny. Ale zanim to nastąpi Księżyc w fazie cienkiego sierpa spotka się z trzema planetami Układu Słonecznego, Marsem, Jowiszem i Saturnem, tworzących coraz ciaśniejszy układ. Na niebie wieczornym bardzo dobrze widoczna jest planeta Wenus, natomiast planeta Uran dąży do spotkania ze Słońcem i szybko zbliża się do widnokręgu. Wygląda też na to, że gwiazda Betelgeza powraca do swojej zwykłej jasności. Jest już wyraźnie jaśniejsza od sąsiadującej z nią Bellatrix.

 

 

Animacja pokazuje położenie planet Uran i Wenus w trzecim tygodniu marca 2020 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Niewiele po zachodzie Słońca na niebie widoczne są dwie planety Układu Słonecznego. Jaśniejszą z nich, planetę Wenus, można dostrzec jeszcze przed zniknięciem Słońca z nieboskłonu, a po zapadnięciu ciemności pozostaje ona najjaśniejszym obiektem na całym niebie. Jednak najkorzystniejsze warunki obserwacyjne tej planety panują na jeszcze jasnym niebie, gdy kontrast między obrazem planety a tłem nieba jest mniejszy. W momencie zachodu Słońca Wenus zajmuje pozycję na wysokości 40° nad zachodnim widnokręgiem. Planeta wędruje przez gwiazdozbiór Barana i zbliża się do gwiazdozbioru Byka i znajdującej się w zachodniej jego części gromady otwartej gwiazd Plejady. W niedzielę 22 marca odległość Wenus do Plejad spadnie do 11°. Obecnie Wenus świeci blaskiem -4,3 wielkości gwiazdowej, a jej tarcza zwiększyła średnicę do 23″, przy fazie zmniejszonej do 52%.

Druga z planet, planeta Uran, świeci znacznie słabiej, z jasnością +5,9 magnitudo i na szansę jej dostrzeżenia trzeba poczekać do mniej więcej półtorej godziny po zachodzie Słońca. Jednak wtedy jej wysokość nad widnokręgiem zmniejszy się do mniej więcej 15°, a za kolejne 90 minut zniknie już z nieboskłonu. I z każdym kolejnym dniem będzie coraz gorzej, gdyż planeta dąży do spotkania ze Słońcem 26 kwietnia. Zmniejszająca się odległość od Słońca wraz z wydłużającym się dniem spowoduje, że wkrótce Uran zniknie w zorzy wieczornej i pojawi się ponownie gdzieś w drugiej połowie lipca, już po wschodniej stronie nieba.

 

 

Animacja pokazuje położenie Księżyca oraz planet Mars, Jowisz i Saturn w trzecim tygodniu marca 2020 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

A przed wschodem Słońca obecnie można dostrzec trzy planety Układu Słonecznego. Wszystkie trzy przebywają w gwiazdozbiorze Strzelca, jednak Saturn w sobotę 21 marca przejdzie do sąsiedniego gwiazdozbioru Koziorożca. W poniedziałek 16 marca planeta Mars znajdowała się 2,5 stopnia na południowy zachód od Jowisza, ale w piątek 20 marca Czerwona Planeta przejdzie niewiele ponad 40 minut kątowych na południe od Jowisza, a w niedzielę 22 marca dystans między planetami zwiększy się o ponad 30 minut kątowych. Natomiast planeta Saturn znajduje się 7° na wschód od największej planety Układu Słonecznego.

Oczywiście najłatwiejszy do dostrzeżenia i najdłużej widoczny jest Jowisz, którego jasność zwiększyła się do -2,1 wielkości gwiazdowej, a tarcza planety zwiększyła średnicę do 36″. Planeta Mars pojaśniała do +0,9 wielkości gwiazdowej, a więc zbliża się z jasnością do znajdującego się 30° wyżej Altaira, najjaśniejszej gwiazdy Orła. Oprócz wysokości nad widnokręgiem różni je też barwa: Altair ma barwę białą, zaś Mars — rdzawopomarańczową. Tarcza Marsa urosła do 6″. Natomiast jasność Saturna wynosi +0,7 wielkości gwiazdowej, przy średnicy tarczy 16″.

Wszystkie planety odwiedzi Księżyc w fazie cienkiego sierpa. Srebrny Glob zaczął tydzień od ostatniej kwadry w gwiazdozbiorze Wężownika. W poniedziałek rano Księżyc przebywał prawie dokładnie w tym samym miejscu, w którym rok temu znajdował się Jowisz. Wtorek 17 marca i środę 18 marca Srebrny Glob spędzi w gwiazdozbiorze Strzelca. We wtorek sierp Księżyca pokazywał fazę 42% i znajdował się jakieś 15° na zachód od pary planety Jowisz-Mars, natomiast w poranek środowy jego faza spadła o kolejne 10% i na godzinę przed wschodem Słońca zajmował pozycję 2,5 stopnia na południowy zachód od Marsa.

Kolejne dwa poranki Księżyc ma zarezerwowane na odwiedziny gwiazdozbioru Koziorożca. W czwartek rano, około godziny 5, Księżyc znajdzie się na wysokości 5° prawie dokładnie nad punktem SE widnokręgu. W odległości 3,5 stopnia na godzinie 1 względem niego pokaże się planeta Saturn. Poranek piątkowy 20 marca będzie ostatnim porankiem przed nowiem, gdy być może uda się dostrzec księżycową tarczę. Niestety Księżyc znajduje się pod ekliptyką i wzejdzie mniej niż godzinę przed Słońcem. Pół godziny przed pojawieniem się na Słońca na nieboskłonie Srebrny Glob zdąży się wznieść na wysokość 2,5 stopnia, a przy fazie 15% może być trudny do dostrzeżenia. A zatem przy próbie jego odnalezienia oprócz przejrzystego powietrza przyda się z pewnością lornetka.

 

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher