W tym tygodniu w kosmicznym obiektywie zagościł załogowy statek Orion, który jest przygotowywany do startu w ramach programu Artemis. Zakończyły się testy wpływu środowiska kosmicznego, którym był poddawany w kompleksie Plum Brook Station w stanie Ohio – największym obiekcie na świecie przystosowanym do tego typu testów.

Statek Orion, składający się z Europejskiego Modułu Serwisowego oraz Modułu Załogowego mogącego pomieścić 4 osoby, w pierwszej kolejności był poddany testom temperaturowym w próżni. Przez dwa miesiące badano, jak wytrzymuje temperatury zmieniające się w zakresie od -175oC do 75oC. Następnie odbyły się testy sprawdzające odporność elektroniki na zakłócenia elektromagnetyczne. Sam Moduł Serwisowy posiada ponad 11 kilometrów przewodów, w których przesyłane są dane oraz sygnały sterujące podzespołami, w tym 31 silnikami. Sygnały te mogłyby ulec przekłamaniu pod wpływem zaburzeń elektromagnetycznych, co mogłoby doprowadzić do błędnego, często losowego działania różnych urządzeń, w które wyposażony jest statek. W celu zapewnienia bezpieczeństwa załodze wszystkie systemy elektroniczne muszą być możliwie bezawaryjne i jak najmniej podatne na nieprzyjazne warunki panujące w przestrzeni kosmicznej. Wszystkie testy wypadły pozytywnie, a statek Orion zostanie przetransportowany do Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego, gdzie poczynione zostaną dalsze przygotowania do pierwszego lotu bezzałogowego w ramach misji Artemis 1.

Źródła:

ESA

Autor

Anna Wizerkaniuk
Anna Wizerkaniuk

Z wykształcenia inżynier elektronik, studiuje elektronikę na Politechnice Wrocławskiej, członek Zarządu Klubu Astronomicznego Almukantarat