To, czego można pozazdrościć astronautom na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej to bez wątpienia widok z orbity na zorze polarne. W tym przypadku na zdjęciu widoczna jest zorza nad Antarktydą. To świetlne widowisko powstaje, gdy wysokoenergetyczne cząstki wiatru słonecznego zderzają się z atomami azotu i tlenu tworzących ziemską atmosferę i wzbudzają je. Kiedy wzbudzone atomy wracają do stanu podstawowego – elektrony z wyższych orbit spadają na niższe, emitując przy tym fotony o ściśle określonych długościach fali. Zielony kolor to fotony wyemitowane przez tlen, natomiast purpura – przez azot.

Autor

Anna Wizerkaniuk

Z wykształcenia inżynier elektronik, studiuje elektronikę na Politechnice Wrocławskiej, członek Zarządu Klubu Astronomicznego Almukantarat