“Był taki czas, gdy Polska chciała produkować własne komputery. I produkowała. Już samo to z dzisiejszej perspektywy brzmi bajkowo. A będzie jeszcze lepiej.” Tak zaczyna swoją książkę Cyfrodziewczyny. Pionierki polskiej informatyki. Karolina Wasielewska. Autorka zabiera nas w podróż do początków informatyki w Polsce, do pierwszych komputerów, programów oraz ich konstruktorów i programistów. Przedstawia nam historię branży IT ze szczególnej perspektywy – oczami Polek związanych z polskimi maszynami matematycznymi.

W swoim reportażu Karolina Wasielewska przedstawia koleje osobiste i zawodowe kilku kobiet programistek, inżynierów, konstruktorek i menadżerek. Razem z historią każdej bohaterki poznajemy także losy polskiej informatyki od komputerów zajmujących całe pokoje, przez mikrokomputery do PC-tów, od lat 50-tych do początków XXI wieku. Z reportażu dowiadujemy się jaka była sytuacja kobiet z IT w PRL-u. W tamtym czasie kobiety nie były rzadkością w sektorze informatycznym i pracowały razem z mężczyznami nad przełomowymi programami. Musiały jednak mierzyć się z różnymi wyzwaniami np. łączeniem pracy zawodowej z wychowywaniem dzieci, czy stereotypowym postrzeganiem roli kobiety.

Choć książka ma wydźwięk feministyczny, na pewno nie można powiedzieć, że jest ona pisana pod tezę, czy nie jest obiektywna. Historia każdej bohaterki jest opisana w sposób ciepły i lekki dla czytelnika. Nawet gdy autorka przedstawia układy sił politycznych czy losy branży w czasie przełomu lat 90-tych, stara się być jak najbardziej obiektywna i odnosi się z szacunkiem do wszystkich wspominanych osób. W żadnym miejscu książka nie umniejsza roli mężczyzn w rozwoju informatyki w Polsce. Stara się jednak podkreślić dokonania kobiet w tej dziedzinie, które były równie istotne, choć czasem niedocenione. Zadaje sobie również pytanie, dlaczego dzisiaj niewiele kobiet, nawet tych zainteresowanych naukami ścisłymi, chce robić karierę w branży IT.

Losy poszczególnych bohaterek są bardzo interesujące, ale równie intrygująca jest historia rozwoju informatyki. W książce Cyfrodziewczyny. Pionierki polskiej informatyki opisany jest rozwój technologii cyfrowej w drugiej połowie XX wieku, kiedy każdy kolejny model komputera różnił się diametralnie od poprzedniego. Czytając o pracy przy pierwszych modelach maszyn cyfrowych można aż poczuć entuzjazm i emocje pierwszych polskich informatyków, którzy dokonywali czegoś przełomowego. Te emocje można poczuć dzięki zamieszczonym w książce wypowiedziom osób, które pracowały przy kolejnych modelach polskich komputerów.

Książka jest pięknie wydana. Zamieszczono w niej wiele czarno-białych zdjęć przedstawiających bohaterki reportażu przy pracy lub w chwilach wolnych. Możemy zobaczyć również fotografie pierwszych komputerów czy pracowni komputerowych, a nawet skany dokumentów m.in. umów, wyróżnień, dyplomów. Ilustracje pięknie uzupełniają obraz polskiej branży informatycznej w drugiej połowie XX wieku.

Choć Cyfrodziewczyny. Pionierki polskiej informatyki to książka skierowana przede wszystkim do młodych kobiet zainteresowanych naukami ścisłymi, to polecam ją naprawdę każdemu. Myślę, że w zależności od wieku, czy zainteresowań, można wyciągnąć z niej coś innego, równie interesującego. Dla mnie ta książka to motywująca opowieść o pasji do nauki i o podążaniu za marzeniami. Nie wszystkie bohaterki od początku widziały, że będą się zajmować informatyką. Myślę, że ta lektura może zmotywować do nauki programowania i zainteresowania się naukami ścisłymi.

Krytyka Polityczna

Tytuł oryginalny: Cyfrodziewczyny. Pionierki polskiej informatyki
Autor: Karolina Wasielewska
Wydawca: Krytyka Polityczna
Stron: 290
Data wydania: 3 czerwca 2020

Autor

Krystyna Syty