Nastały ostatnie dni 2020 roku. Trzy ostatnie dni bieżącego tygodnia należą już do nowego 2021 roku. Co roku na początku stycznia nasza planeta przechodzi przez najbliżej Słońca położony punkt swojej orbity, stąd obecnie porusza się po swojej orbicie najszybciej i dlatego zima jest najkrótszą porą roku. W środę 30 grudnia Słońce wejdzie najpóźniej w ciągu roku i od ostatniego dnia roku dnia zacznie przybywać zarówno wieczorem, jak i rano. 31 grudnia Słońce wschodzi dwie minuty później niż pierwszego dnia zimy i zachodzi 8 minut później, niż 21 grudnia. W rezultacie dzień trwa już 6 minut dłużej, niż podczas najkrótszego dnia roku.

Przełom roku rozświetli silny blask Księżyca, który 1,5 doby przed początkiem nowego roku przejdzie przez pełnię. W tym tygodniu Srebrny Glob odwiedzi gwiazdozbiory Byka, Bliźniąt, Raka i Lwa, a zatem obszar nieba, w którym obecnie nie ma jasnych ciał Układu Słonecznego, ale i tak pochodząca od niego łuna skutecznie utrudni obserwacje słabszych ciał niebieskich, szczególnie ostatnich planet Układu Słonecznego, czy słabnącej już poniżej granicy widoczności gołym okiem Miry. Jak zawsze na początku roku maksimum swojej aktywności osiągają meteory z obfitego roju meteorów Kwadrantydów. Niestety w tym roku one także ulegną wpływowi bardzo jasnej tarczy Księżyca. Z planet Układu Słonecznego szybko pogarszają się warunki obserwacyjne Saturna i Jowisza wieczorem oraz Wenus rano, Neptun i Uran zaś zginą w księżycowej łunie. Tylko Mars pozostanie w miarę dobrze widoczny.

 

 

Animacja pokazuje położenie Saturna i Jowisza na przełomie roku 2020 i 2021 (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Planeta Jowisz minęła już planetę Saturn i zaczyna oddalać się od niej. Wieczorem od ponad dwóch tygodni Słońce zachodzi coraz później i jest coraz bliżej pary gazowych olbrzymów. Obie planety pod koniec stycznia przyszłego roku spotkają się ze Słońcem, stąd najbliższe kilkanaście dni to ostatnia okazja do ich dostrzeżenia przez kwietniem przyszłego roku, gdy Saturn i Jowisz zaczną wyłaniać się z zorzy porannej. Niestety zarówno Saturn, jak i Jowisz widoczne są na jasnym niebie nisko nad widnokręgiem i raczej nie można liczyć na więcej, niż wzrokowe stwierdzenie obecności planet w ustalonym miejscu. Oczywiście Jowisz jest znacznie jaśniejszy, jego jasność obserwowana to obecnie -1,9 wielkości gwiazdowej, przy średnicy tarczy 33″. Saturn świeci z jasnością +0,6 magnitudo, a jego tarcza ma średnicę 15″. Stąd o ile z dostrzeżeniem Jowisza nie powinno być kłopotów, to do odnalezienia Saturna niezbędna może okazać się lornetka. Obie planety o zmierzchu zajmują pozycję na wysokości około 5° nad południowo-zachodnim widnokręgiem, a do końca tygodnia dystans między planetami urośnie do 1,5 stopnia.

 

 

Mapka pokazuje położenie Neptuna, Marsa i Urana oraz Miry na przełomie 2020 i 2021 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Trzy pozostałe planety zewnętrzne są widoczne znacznie lepiej, choć w najbliższych dniach obserwacje dwóch ostatnich z nich skutecznie utrudni Księżyc w okolicach pełni. Planeta Neptun najwyżej na niebie jest tuż po zachodzie Słońca i zanim zrobi się odpowiednio ciemno na jej obserwacje, to Neptun przesunie się wyraźnie na południowy zachód, jednak początkowo bez znacznego spadku wysokości. Neptun zwiększył już dystans do gwiazd φ Aquarii do ponad 1° i jednocześnie zbliży się do gwiazdy 96 Aqr na odległość porównywalną ze średnicą Księżyca. Niestety w najbliższych dniach planecie trudno będzie się przebić przez powodowaną przez Księżyc łunę.

Planeta Mars w momencie zapadnięcia nocy astronomicznej (obecnie około godziny 17:45) właśnie przymierza się do przejścia przez południk centralny. I czyni to na wysokości mniej więcej 50°, a zatem prawie dokładnie tyle, co planeta Uran. I faktycznie Mars szybko zbliża się do Urana. Czerwona Planeta przesuwa się już bardzo szybko na niebie. W ciągu siedmiu dni pokonuje prawie 3°, czyli dystans odpowiadający 6-krotnej średnicy tarczy Słońca, czy Księżyca. Do końca tygodnia Mars zbliży się do Urana na odległość niewiele przekraczającą 8°. Stąd czwarta planeta od Słońca w najbliższych tygodniach stanie się bardzo dobrym punktem odniesienia przy szukaniu planety siódmej. I jest to bardzo dobra okazja do spróbowania odszukania Urana dla tych, którym jeszcze się to nie udało. Mars w dalszym ciągu szybko słabnie. 3 stycznia jego blask zmniejszy się poniżej -0,2 wielkości gwiazdowej, natomiast średnica tarczy spadnie do 10″. Nadal mała jest faza marsjańskiej tarczy, wynosząca 89%.

Wspomniana już planeta Uran jako jedyna z planet Układu Słonecznego porusza się ruchem wstecznym, ale wyraźnie zwalnia ten ruch, szykując się do pokonania zakrętu na kreślonej przez siebie pętli w połowie stycznia. Uran wciąż wędruje nieco ponad 2° od gwiazdy 19 Arietis. Oba ciała mają bardzo podobną jasność, około +5,7 wielkości gwiazdowej, lecz planeta jest te 2° dalej na południe od głównej figury Barana. Niestety w najbliższych dniach wyłowienie Urana z tła nieba zostanie jeszcze dodatkowo utrudnione przez bardzo jasną tarczę Księżyca, znajdującą się na niebie prawie przez całą noc.

 

 

Mapka pokazuje położenie Księżyca na przełomie 2020 i 2021 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Pora opisać drogę Księżyca w najbliższych dniach. Jak już kilkukrotnie wspominałem jego tarcza na przełomie 2020 i 2021 roku jest bardzo jasna, gdyż 30 grudnia Srebrny Glob przejdzie przez pełnię. Księżyc zacznie tydzień we wschodniej części gwiazdozbioru Byka, 5,5 stopnia na południe od drugiej co do jasności gwiazdy tej konstelacji El Nath. Potem stopniowo przejdzie przez gwiazdozbiór Bliźniąt i Raka, by zakończyć tydzień w Lwie, przez cały czas utrzymując bardzo dużą fazę i jasność.

Poniedziałek 28 grudnia zastanie naturalnego satelitę Ziemi w gwiazdozbiorze Byka, dokładnie na północ od głównej figury gwiazdozbioru Oriona. O godzinie podanej na mapce dla tego dnia księżycowa tarcza pokaże fazę 98%, zajmując pozycję na wysokości 60°. W odległości 3° na godzinie 8 względem Księżyca znajdzie się gwiazda 3. wielkości ζ Tauri, czyli południowy róg Byka. W trakcie nocy Księżyc zbliży się jeszcze do ζ Tau, by około godziny 3 minąć ją w odległości niewiele przekraczającej 2°.

Dwie kolejne noce Srebrny Glob spędzi w gwiazdozbiorze Bliźniąt. We wtorkowy wieczór jego faza wyniesie 100%, gdyż do pełni zostanie kilka godzin. Tej nocy Księżyc przejdzie przez zachodnie krańce gwiazdozbioru Bliźniąt, tuż na północ od miejsca, przez które Słońca przechodzi w pierwszych dniach lata. Niestety okoliczne gwiazdy zginą w księżycowej łunie. Wyłonią się z niej na pewno gwiazdy tworzące tzw. Sześciokąt Zimowy, czyli Kapella w Woźnicy, Kastor i Polluks w Bliźniętach, Procjon w Małym Psie, Syriusz w Wielkim Psie, Rigel w Orionie oraz Aldebaran w Byku. Blisko środka owego sześciokąta znajduje się inna jasna i znana gwiazda, stanowiąca wschodnie ramię Oriona gwiazda Betelgeuse, która prawie dokładnie rok temu znacznie zmniejszyła swoją jasność. Raczej nie należy spodziewać się takiej wolty z jej strony w tym roku, ale nie wiadomo tego na 100% i na pewno warto się jej przyglądać.

W środę 30 grudnia Księżyc przesunie się następne kilkanaście stopni na wschód i przejdzie przez środkową część Bliźniąt. Tej nocy faza Księżyca nieco osłabnie, do 99%, a jego tarcza początkowo przetnie linię łączącą Polluksa z Alheną, zaś do rana zmniejszy dystans do Polluksa do poniżej 5°.

Sylwestra i Nowy Rok naturalny satelita Ziemi ma zarezerwowane na odwiedziny gwiazdozbioru Raka. W noc sylwestrową zobaczymy Księżyc w fazie 96%, wędrujący przez centralne obszary Raka. Do rana Srebrny Glob zbliży się na 3° do znanej gromady otwartej gwiazd M44. Oczywiście silny blask Księżyca uniemożliwi jej dostrzeżenie. Za to Księżyc znajdzie się prawie na linii łączącej Polluksa w Bliźniętach z Regulusem w Lwie jakieś 12° od pierwszej z wymienionych gwiazd i jednocześnie 25° od drugiej. Następnej nocy Księżyc dotrze do granicy Raka z Lwem, zmniejszając fazę do 92%. I najjaśniejszą jasną gwiazdą, znajdującą się blisko Srebrnego Globu będzie Regulus, najjaśniejsza gwiazda Lwa, odległa od Księżyca o niecałe 15°.

W nocy z soboty 2 stycznia na niedzielę 3 stycznia Księżyc przejdzie 4° na północ od Regulusa, zmniejszając przy tym fazę do 85%. Srebrny Glob pod koniec tygodnia zaczy kona przenosić się na niebo poranne, choć ze względu na długie noce i przechodzenie przez najbardziej na północ wysuniętą część swojej orbity jego tarcza pojawia się na nieboskłonie nadal długo przed północą. W niedzielny wieczór tarcza księżyca pokaże się 13° na wschód od Regulusa, przechodząc niewiele na południe od linii, łączącej Regulusa z Denebolą, czyli dwie najjaśniejsze gwiazdy Lwa. I to prawie dokładnie w jej połowie, gdyż od Deneboli oddzieli Księżyc 12°. 3 stycznia wieczorem tarcza Srebrnego Globu zmniejszy fazę do 76%.

 

 

Animacja pokazuje położenie Wenus na przełomie 2020 i 2021 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Planeta Wenus, podobnie jak Saturn z Jowiszem również dąży do koniunkcji ze Słońcem, lecz przejdzie przez nią pod koniec marca. Jednak zimą i wiosną nachylenie ekliptyki do porannego widnokręgu jest bardzo małe i planeta zginie w zorzy porannej, mimo nadal całkiem sporego oddalenia od Słońca. Obecnie planeta znajduje się około 20° od naszej Gwiazdy Dziennej, ale o świcie wznosi się na wysokość zaledwie 4° i szybko zbliża się do linii widnokręgu. W niedzielę 3 stycznia o tej samej porze planeta zdąży się wznieść na wysokość niewiele przekraczającą 2°. Wenus świeci obecnie z praktycznie stała jasnością -3,9 wielkości gwiazdowej, jej tarcza ma średnicę 11″ i fazę 94%.

 

 

Mapka pokazuje położenie mirydy χ Cygni oraz radiantu Kwadrantydów w pierwszym tygodniu stycznia 2018 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Jak zawsze na początku roku promieniują meteory z roju Kwadrantydów. Są to meteory o średniej prędkości, zderzają się z atmosferą Ziemi z prędkością 41 km/s. W maksimum można spodziewać się nawet 120 zjawisk na godzinę, jednak maksimum trwa zaledwie kilka godzin i żeby je zaobserwować trzeba mieć trochę szczęścia. Radiant roju znajduje się pomiędzy gwiazdozbiorami Wielkiej Niedźwiedzicy, Wolarza, Smoka i Herkulesa, czyli w obszarze nieba, który nad Polską nigdy nie zachodzi. A zatem Kwadrantydy można obserwować jak tylko odpowiednio się ściemni, chociaż najlepiej widać je nad ranem, gdy radiant roju jest najwyżej, wznosząc się na wysokość około 60°. W tym roku maksimum roju przewiduje się na poniedziałek 3 stycznia o zmierzchu naszego czasu. Niestety wtedy radiant Kwadrantydów jest położony nisko nad widnokręgiem, szykując się do dołowania około godziny 20:00. Dodatkowo w obserwacjach meteorów przeszkodzi tym razem Księżyc w fazie 76%.

 

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher